Mieszkańcy Krymu zapłacą za most łączący półwysep z Rosją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lutego 2015, 06:10
0. Krym
Krym/Forsal.pl
Okupowany przez Rosję Krym zrzuci się na budowę mostu do swojej przymusowej ojczyzny. Taką propozycję przedstawili licznie reprezentowani na półwyspie weterani Floty Czarnomorskiej. Wspiera ich w tym wybrany w sfałszowanych wyborach rząd w Sewastopolu.

Weterani chcieliby, by to mieszkańcy Krymu mieli udział w kosztach postawienia budowli. Wcześniej jednym z pomysłów na zapewnienie środków na przeprawę było obłożenie wszystkich urzędników w Rosji daniną od ich wynagrodzeń.

Według zapowiedzi Kremla, most nad Cieśniną Kerczeńską ma powstać do 2018 roku. Realizuje go firma Strojgazmontaż, należąca do Arkadija Rotenberga, bliskiego Putinowi oligarchy. 

>>> Czytaj też: Europa na skraju upadku. Oto 3 scenariusze rozpadu UE

Jeszcze kilka miesięcy temu koszt prac miał wynieść blisko 230 mld rubli czyli około 3 mld euro, a budowla miała zostać oddana do użytku w 2018 roku. Nie wiadomo, czy w związku z problemami finansowymi Rosji, uda się inwestycję zrealizować. Bez niej okupacyjne władze półwyspu mogą liczyć jedynie na dostawy promami. Droga lądowa przechodzi przez terytorium Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj