Forsal logo

Ekspert: UE musi nałożyć na Rosję kolejne sankcje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lutego 2015, 21:31
Brak jednomyślności krajów UE w sprawie sankcji będzie oznaczać sukces Moskwy - uważa Zbigniew Pisarski z fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk rozpocznie jutro konsultacje w sprawie zaostrzenia sankcji gospodarczych wobec Rosji za agresję na Ukrainę.

Brak porozumienia będzie złym sygnałem - uważa Pisarski. Brak jednomyślności będzie oznaczał zwycięstwo Moskwy i rozbicie jedności krajów UE w obronie podstawowej wartości, jaką jest ochrona demokracji zarówno wewnątrz Wspólnoty, jak i krajów, które do niej aspirują - powiedział ekspert.

Jeśli nie będziemy potrafili ochronić Ukrainy, to będzie to rzutowało także na ochronę państw członkowskich - mówi Pisarski. Byłby to w jego opinii sygnał dla słabszych i młodszych członków Unii Europejskiej, że muszą liczyć na siebie, a jednocześnie byłaby to zachęta dla Rosji do eskalacji działań. Dlatego też Pisarski uważa sankcje za zupełne minimum, by dać wyraz potępieniu działań Moskwy.

Ewentualne sankcje gospodarcze, które rozważają obecnie państwa Unii Europejskiej, to odcięcie rosyjskiego sektora bankowego od systemu Swift i embargo na import rosyjskiej ropy. Obie decyzje byłyby kosztowne także dla Europy i prawdopodobnie pociągnęłyby za sobą kontrsankcje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj