Grupy zgonowe ścigają spadkobierców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 kwietnia 2015, 07:23
Emerytka liczy pieniądze
Emerytka liczy pieniądze/ShutterStock
Firmy pożyczają pieniądze seniorom, a później windykują ich rodziny. Ściągają nawet kilka razy więcej, niż powinny.

75-letnia emerytka z Trójmiasta pożyczyła od SKOK Wspólnota 1200 zł na lodówkę. Niedługo po jej zakupie zmarła. Wówczas Kasa zgłosiła się po pieniądze do jej rodziny. Ale zażądała zwrotu aż 5 tys. zł. I wyegzekwowała je. Jak to możliwe?

Przez długie lata w SKOK-ach działały tzw. grupy zgonowe, czyli zespoły windykatorów wyspecjalizowanych w egzekucji należności od spadkobierców zmarłych dłużników. Fakt ten potwierdził niedawno Paweł Pawłowski, zarządca komisaryczny Kasy Kopernik. W sprawozdaniu przygotowanym dla posłów przyznał on, że „skuteczność tych grup w ściganiu dzieci i wnuków zmarłych była doskonała”. Kasa Krajowa SKOK nie chce komentować sprawy. – Nie czujemy się stroną w tej dyskusji. To jakiś absurd – ucina krótko jej rzecznik prasowy Andrzej Dunajski.

Teraz grupy zgonowe przeniosły się do firm pożyczkowych. Ale ich zadanie nie zmieniło się: wydusić jak najwięcej pieniędzy od rodziny zmarłego. Kilkaset procent tego, co pożyczył. Przedstawiciel jednej z takich firm przyznaje w anonimowej rozmowie: – Dobry windykator rozumie psychikę dłużnika. Wie, że spadkobierca jest łatwym celem, bo po śmierci bliskiego nie myśli racjonalnie i nie zna szczegółów zaciągniętego zobowiązania.

>>> Czytaj też: Wzrost PKB sięgnie 4 proc.? Zobacz, co czeka polską gospodarkę

Marcin Święcicki (PO), przewodniczący sejmowej nadzwyczajnej podkomisji ds. realizacji ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, bagatelizuje problem. – Tam, gdzie pojawiają się długi, tam pojawia się również silna potrzeba ich egzekucji – uważa. I dodaje, że „windykatorzy nie są zagrożeniem, dopóki zastrzeżenia dotyczą etyki, a nie naruszeń prawa”.

Problem w tym, że stosowane metody prowadzą do tego, że spadkobiercy często spłacają wielokrotność kwoty pożyczonej przez zmarłego. – To patologiczny proceder, który należy zwalczać wszelkimi możliwymi środkami – stwierdza stanowczo Paweł Grabowski, szef departamentu prawnego Związku Firm Pożyczkowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj