Sycylia podzielona na pół. Naprawa autostrady A19 może potrwać 10 lat

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 kwietnia 2015, 16:41
Sycylia, zatoka w Cefalu
Sycylia, zatoka w Cefalu/ShutterStock
Sycylia podzielona jest od wczoraj na pół. Pod naporem masy ziemi ustąpił jeden z filarów wiaduktu autostrady A19, łączącej Palermo i Katanię.

Na nieszczęście zanosiło się od dziesięciu lat, od kiedy geolodzy po raz pierwszy stwierdzili przesuwanie się gruntu. Naprawa zniszczeń może potrwać następne dziesięć lat.

W tej chwili autostrada na 61. kilometrze od Palermo, na odcinku od Scillato do Tremonzelli, nie nadaje się do użytku. Niebezpieczna jest również uważana za alternatywę równoległa droga państwowa numer 120. Uszkodzony filar wiaduktu, złamany u samej podstawy, nadaje się do wymiany.

Powodem obecnej sytuacji są zmiany geologiczne na wyspie, będące rezultatem obfitych opadów. W uproszczony sposób tłumaczą to lokalni samorządowcy. Według nich rząd centralny pieniądze na konserwację sieci dróg przeznaczał od lat na łatanie dziur budżetowych.

>>> Czytaj też: Budowa autostrad w Polsce: droga do nowoczesności czy pobojowisko dla wykonawców?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj