Wielki bunt amerykańskich pracowników fast foodów. Żądają podwyżek płac

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 kwietnia 2015, 20:03
W całych Stanach Zjednoczonych odbywają się protesty pracowników fast foodów. Demonstranci domagają się podwyżek płac - nawet o 100 procent.

Pracownicy McDonalda, Burger Kinga i innych fast-foodów chcą podniesienia płacy minimalnej do 15 dolarów za godzinę. Manifestacje odbędą się w ponad 230 amerykańskich miastach a także poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Organizatorzy protestów argumentują, że płaca na poziomie 7-8 dolarów a godzinę jaką otrzymuje wielu pracowników fast-foodów w USA nie pozwala na przeżycie, nie mówiąc już o utrzymaniu rodziny. Obecnie płaca minimalna wyznaczona przez rząd federalny wynosi 7 dolarów 25 centów za godzinę.

Wiele miast i gmin podniosło ją jednak do 8-9 dolarów. W Nowym Jorku firmy, które otrzymują dotacje od miasta nie mogą płacić pracownikom poniżej 13 dolarów 30 centów za godzinę.

Niedawno McDonald zapowiedział, że od roku 2016 płaca minimalna w tej sieci wyniesie 10 dolarów. 

>>> Czytau też: Hamburger po brytyjsku. Czy nowy prezes McDonald's wyciągnie firmę z kryzysu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: pracausługi
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj