W supermarketach w Doniecku zostały uruchomione specjalne kasy dla zakamuflowanych bojowników, w których można płacić tylko rublami. Bilety autobusowe i tramwajowe kupuje się po zamianie hrywien na rosyjską walutę, nawet pracownicy stacji benzynowych dostają wypłaty w rublach, bo to właśnie tą walutą płacą rebelianci tankując swoje uzbrojone Jeepy.

Z bankomatów na terenach opanowanych przez separatystów nie można już wypłacać hrywien. Mieszkańcy wschodniej Ukrainy muszą więc jeździć do innych regionów kraju, by wypłacić gotówkę w swojej narodowej walucie.

“Sklepy nie robią żadnych problemów, wszystkie akceptują ruble” – mówi 36-letnia Natalia, fryzjerka z Doniecka robiąca zakupy dla swoich rodziców. Nie chce ujawnić nazwiska w obawie przed represjami. „Co prawda nie zawsze mają drobne na resztę, ale zawsze mogą zaoferować ci gumę do żucia albo zapalniczkę zamiast reszty” – dodaje.

>>> Czytaj też: Rośnie rywal dla MFW. Rosja dołoży się do funduszu rezerw o wartości 100 mld dol.

Waluta separatystów

Reklama

Pełzająca ofensywa rosyjskiego rubla pokazuje, że wschodnia Ukraina coraz bardziej wymyka się spod kontroli Kijowa mimo, że plan pokojowy zatwierdzony przez Rosję, Niemcy i Francję nawołuje do jedności 40-milionowego narodu. Separatyści jak na razie nie ujawnili szczegółów swojej polityki walutowej, jednak doświadczenia z byłych republik radzieckich, takich jak Gruzja czy Mołdawia, pokazują, że podobne ruchy mogą pomóc umocnić wpływy prorosyjskich bojowników.

“Coraz częstsze używanie rubla jest kolejnym dowodem na to, że Rosja będzie dążyła do utrzymania suwerenności tego terytorium i kontrolowania go przez separatystów” – ocenia Cliff Kupchan, szef Eurasia Group z Nowego Jorku. „Jeśli strony konfliktu utrzymają ostatni rozejm - co jest mało prawdopodobne, być może zarówno hrywna, jak i rubel będą w obiegu. Jeśli nie, zostanie tylko rubel” – dodaje.

W Gruzji na separatystycznych terenach Abchazji i Południowej Osetii, w których od lat Rosja wspiera rebeliantów, główną walutą jest rubel. Naddniestrze, mołdawska enklawa separatystów, stworzyło swojego własnego rubla. Na Krymie Rosja wprowadziła swoją walutę zaraz po przejęciu półwyspu od Ukrainy.

Ukraina to jedyne miejsce na świecie, w którym 46-procentowe osłabienie rubla względem dolara w 2014 roku nie zmniejszyło atrakcyjności rosyjskiej waluty. Ukraińska hrywna osłabiła się w tym czasie o 48 proc. i była najsłabszą walutą na świecie w ciągu dwóch ostatnich lat. Teraz rosyjski rubel znów zyskuje na sile - kwiecień był pod tym względem dla rosyjskiej waluty rekordowo dobrym miesiącem.

>>> Polecamy: Przepis na rosyjską inflację. Barszcz nie kłamie

Model krymski

Niedobór ukraińskiej waluty i ograniczenia walutowe wprowadzane przez rząd w Kijowie są jednymi z powodów, dla których konieczne jest wprowadzenie nowego system walutowego – uważa Andriej Purgin, lider samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Jego zdaniem, rubel sprzyja też rosnącemu popytowi na rosyjskie produkty.

“Widzimy, że rosyjskie produkty zastępują ukraińskie w sklepach w Doniecku. Ale hrywna całkowicie nie zniknie ze względu na regionalne powiązania. Ludzie wciąż przemieszczają się tam i z powrotem” – mówi Purgin.

Aleksander Kofman, minister spraw zagranicznych Donieckiej Republiki Ludowej, twierdzi jednak, że rubel już zastępuje hrywnę. Według niego, już należy ustalić harmonogram pełnego przejścia na rosyjską walutę – tak jak było w przypadku Krymu. Rosyjski bank centralny, pytany o rosnącą rolę rubla na Ukrainie, odmówił odpowiedzi na przesłane przez Bloomberga zagadnienia.

Emerytura w rublach

Po tym, jak rebelianci zostali odcięci od rządowych funduszy, wielu emerytom i rencistom wypłaca się świadczenia w rublach. Pieniądze pochodzą z „zewnętrznych transz” – informują służby prasowe Donieckiej Republiki Ludowej. Nie precyzują jednak dokładnego pochodzenia tych środków.

“Nie obchodzi mnie, że to ruble” – mówi 67-letni Fedor, który od pięciu godzin stoi w kolejce po wypłatę emerytury. „Nie dostawaliśmy pieniędzy od 10 miesięcy, więc cieszymy się, że mamy je w jakiejkolwiek walucie”.

W innym separatystycznym regionie Ukrainy, Ługańskiej Republice Ludowej, 85 proc. płatności jest dokonywanych w rublach. Hrywna odpowiada tylko za 12 proc., a dolar za resztę.

Ukraiński bank centralny podkreśla, że hrywna wciąż jest jedynym oficjalnym środkiem płatniczym w kraju i choć rubel jest szeroko akceptowany, a dolary są gromadzone na czarną godzinę, narodowa walutą wciąż dominuje w Doniecku.

>>> Czytaj też: Jak będzie wyglądać Rosja po Putinie? Jego następca nie uniknie reform