Łukaszenka: Partnerstwo Wschodnie nie powinno drażnić Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 maja 2015, 14:15
Partnerstwo Wschodnie nie powinno być skierowane przeciwko komukolwiek - oświadczył prezydent Białorusi. "Dlaczego mielibyśmy być przeciwko Rosji?" - pytał retoryczne Aleksander Łukaszenka na zjeździe białoruskiej Federacji Związków Zawodowych w Mińsku. Nawiązał do wczorajszych informacji mediów, że w planowanej deklaracji szczytu Partnerstwa Wschodniego ma znaleźć się zapis potępiający aneksję Krymu przez Rosję.

Prezydent Łukaszenka przypomniał, że Rosja nie uczestniczy w Partnerstwie Wschodnim. "Dlaczego więc mielibyśmy ją zaocznie okładać, w tym za Krym i tym podobne?" - pytał białoruski przywódca. "Mówią: razem wystąpmy przeciwko Rosji. Ale to jest sprzeczne z naszymi wewnętrznymi przekonaniami i obecną sytuacją. Czy tego nie widzą zachodnie państwa, w tym Niemcy i Francja?" - mówił Aleksander Łukaszenka.

>>> Czytaj też: Tusk: Partnerstwo Wschodnie nie jest wycelowane w Rosję

Białoruski przywódca zaznaczył, że Mińsk nie da się wciągać w - jak się wyraził - "żadne awantury". Jak powiedział, "wydawało się, że wojna na Ukrainie nauczyła wszystkich, że trzeba być ostrożnym". Według Łukaszenki, w sytuacji, gdy pokój jest bardzo kruchy, nie należy rzucać oskarżeń na kogokolwiek. Najpierw trzeba rozwiązać problem, a potem wyjaśniać, kto ma rację, a kto jest winny - uważa prezydent Białorusi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj