Polski atom najwcześniej w 2029. Rząd planował 2025

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lipca 2015, 08:30
Opóźnienie spowodowane jest między innymi przedłużającymi się badaniami środowiskowo-lokalizacyjnymi i brak wsparcia inwestycji ze strony rządu, informuje "Rzeczpospolita".

Polska Grupa Energetyczna musiała zrezygnować z usług firmy Worley Parsons, która miała wykonać badania środowiskowo-lokalizacyjne ze względu na jej nieterminowość. Nowy przetarg zintegrowany, który ma wyłonić konsorcjum dostarczające technologię i finansowanie ma zostać rozpisany pod koniec tego roku. Spośród firm z Japonii, USA i Kanady najbardziej prawdopodobnym zwycięzcą przetargu jest konsorcjum francuskich firm EdF i Arevy.

Problemem jest też brak rządowego wsparcia dla inwestycji. Polska nie może zastosować używanych w Wielkiej Brytanii kontraktów różnicowych, które PGE wskazywało jako preferowaną formę wsparcia.

Problemy w całej Europie

Nie tylko Polska ma problem z dokończeniem budowy bloków jądrowych. Brytyjczycy, mimo zastosowania wsparcia w formie kontraktów – rząd zobowiązał się kupować energię po cenie wyższej niż rynkowa – również mają problem ze znalezieniem inwestora finansowego. Trudności w zrealizowaniu podobnej inwestycji mają także Czesi.
Koszt wybudowania elektrowni atomowej o mocy 3 tys. MW to około 40-60 mld złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj