Ukraina ma problemy z decentralizacją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 września 2015, 16:13
Ukraina, Kijów
Ukraina, Kijów/ShutterStock
Ukraińska Radykalna Partia wyszła z rządowej koalicji. Powód to niezgoda na decentralizację kraju i specjalny status Donbasu. Ukraińscy deputowani zastanawiają się nad referendum w tej sprawie.

W poniedziałek Rada Najwyższa przyjęła w pierwszym głosowaniu odpowiednie zmiany konstytucji. Jednak dalszy los decentralizacji stoi pod znakiem zapytania. Zagrożona jest rządowa większość w parlamencie.

Dziś lider Partii Radykalnej Ołeh Ljaszko zaproponował, aby na temat specjalnego statusu samorządów w Donbasie przeprowadzić ogólnoukraińskie głosowanie. Blok prezydenta Petra Poroszenki jest jednak temu niechętny. Jak podkreśla politolog Jewhen Mahda, o ile większość społeczeństwa zgadza się na zwiększenie władzy ukraińskich samorządów terytorialnych, to specjalny status Donbasu może być nie do przyjęcia. Decentralizacja, aby mogła być wprowadzona w życie, wymaga jeszcze jednego głosowania, tym razem z większością konstytucyjną. Zdaniem politologa, zebranie potrzebnych 300 głosów będzie szalenie trudne.

Pierwsze głosowania nad decentralizacją i statusem samorządów w Donbasie wywołało w poniedziałek kłótnie w parlamencie. Zorganizowane przez przeciwników zmian zamieszki przed Radą Najwyższą doprowadziły do śmierci trzech ochraniających budynek żołnierzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj