Rosja zaprzecza informacjom o ofiarach w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 września 2015, 19:25
MIG-31
MIG-31/ShutterStock
Rosyjski MSZ zaprzecza informacjom o cywilnych ofiarach nalotów w Syrii. Według jednego z przywódców tamtejszej opozycji, zginęło co najmniej 36 osób.

Francuskie władze twierdzą, że Rosjanie nie bombardowali pozycji dżihadystów, a miejsca, gdzie działają grupy opozycyjne wobec prezydenta Syrii Baszara al-Asada.

Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa oświadczyła, że wiadomości o ofiarach, a także sugestie, że rosyjska operacja jest wymierzona w opozycję, są tylko wojną informacyjną. Dodała, że jest to "ta sama wojna, o której już kilka razy słyszeliśmy i którą ktoś dobrze przygotował".

Według źródeł w syryjskich siłach bezpieczeństwa, naloty przeprowadzono w prowincjach Hama, Homs i Latakia. Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu poinformował, że bombardowano pozycje, w których znajduje się sprzęt bojowy terrorystów, ich punkty dowodzenia i węzły łączności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj