Amerykańskie Federalne Biuro śledcze wesprze Francuzów w dochodzeniu dotyczącym okoliczności ataków terrorystycznych w Paryżu. Departament Stanu USA oficjalnie potwierdził, że wśród ofiar zamachów była amerykańska studentka.

Zespół, który FBI wysyła do Paryża, składa się między innymi z ekspertów wyspecjalizowanych w odzyskiwaniu danych z urządzeń elektronicznych takich jak komputery czy smartfony. Agenci będą też odpowiedzialni za przesyłanie do USA informacji uzyskanych od francuskich władz dotyczących zamachowców.

Amerykanie będą porównywać je z własnymi danymi na temat działalności terrorystycznej, a także badać ich ewentualne powiązania z osobami mieszkającymi w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciele rządu USA obiecali Francuzom, że przekażą im wszelkie własne informacje, które mogą pomóc w śledztwie.

Tymczasem rzecznik Departamentu Stanu Mark Toner potwierdził, że w zamachu w Paryżu została zabita 23-letnia Nohemi Gonzalez z Long Beach w Kalifornii. We wrześniu wyjechała na jeden semestr na studia do Francji. Zginęła w restauracji, gdzie terroryści otworzyli ogień do gości. Rodzina i przyjaciele Amerykanki mówią, że była pełna życia, radosna i że zakochała się w Paryżu.

>>> Czytaj też: Klucz do pokonania Państwa Islamskiego leży w Moskwie?