Grecy znów wychodzą na ulice. Strajk powszechny paraliżuje kraj

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 grudnia 2015, 10:59
Grecja sparaliżowana jest kolejnym strajkiem powszechnym, tym razem przeciwko zmianom w systemie ubezpieczeniowym, które parlament tego kraju musi przegłosować jeszcze w grudniu. W strajku bierze udział zarówno cała budżetówka, jak i pracownicy prywatni.

Z portów nie wypłyną dziś promy, a komunikacja miejska będzie jeździć tylko w określonych godzinach. Dwudniowy strajk rozpoczął personel szpitalny. Związki zawodowe, które organizują protesty w centrum Aten sprzeciwiają się nowym reformom wprowadzanym przez rząd Aleksisa Tsiprasa. Oskrżają oni premiera o łamanie przedwyborczych obietnic, katastrofalną w skutkach politykę i pogłębianie zubożenia społeczeństwa.

Tymczasem część rządzącej Syrizy po raz drugi już nawołuje do strajku i protestów przeciwko działaniom swojej własnej partii. „Walka ludu ostatecznie wygra” - pisze Syriza w swojej deklaracji nakłaniającej do udziału w dzisiejszej demonstracji.

Przed greckim parlamentem zaczęła się manifestacja zorganizowana przez związki zawodowe sektora państwowego i prywatnego, Grecką Partię Komunistyczną oraz ruch „PAME”.

>>> Czytaj też: Unia Europejska grozi Grecji wykluczeniem z Schengen. Ateny muszą zabezpieczyć granice

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj