Powód do zmartwienia? Niekoniecznie. Spowolnienie to w głównej mierze skutek mniejszego przyrostu kredytów mieszkaniowych, których wartość skokowo urosła w styczniu ub.r. – za sprawą gwałtownego umocnienia franka szwajcarskiego. Teraz nastąpił powrót do dawnego trendu – stopniowego spadku kredytów walutowych. Hipoteki złotowe cały czas rosną o blisko 10 proc. w skali roku (po części to efekt spłacania starych kredytów walutowych – denominowanych w krajowej walucie). O 7 proc. rosną z kolei typowe kredyty konsumpcyjne (bez uwzględnienia debetów na rachunkach bieżących czy zadłużenia z tytułu kart kredytowych).
W przypadku firm wysoką dynamikę notują kredyty inwestycyjne. Styczniowy wzrost o 14,5 proc. był najwyższy od trzech i pół roku. Popyt na kapitał obrotowy także rośnie, ale nieco wolniej – tu przyrost kredytów w styczniu nie przekroczył 10 proc. w skali roku.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
