Zaostrzenie przepisów ws. aborcji? Do Sejmu trafił obywatelski projekt

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 marca 2016, 05:01
Posiedzenie sejmu, fot. Krzysztof Białoskórski
Posiedzenie sejmu, fot. Krzysztof Białoskórski/Media
Do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej. To może być pierwszy krok do zmiany przepisów dotyczących przerywania ciąży.

zakłada prawie całkowity zakaz aborcji. Zdaniem autorów projektu może być jeden wyjątek – bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia matki. W innych przypadkach proponują oni, aby za przerywanie ciąży groziło od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. A dla osoby działającej nieumyślnie do 3 lat. Karze mogłaby podlegać i matka, choć autorzy projektu wskazują, że sąd może zastosować złagodzenie kary lub odstąpienie od niej. Karane miałyby być przede wszystkim osoby dokonujące aborcji oraz pośrednicy.

Obecnie zgodnie z prawem można przerwać ciążę w trzech przypadkach: kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu czy też zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Projekt powstał w reakcji na historię dotyczącą rzekomego zabójstwa dziecka, które urodziło się z oznakami życia po zabiegu aborcyjnym. Według wstępnych wyników kontroli przeprowadzonej na zlecenie Ministerstwa Zdrowia nie doszło do nieprawidłowości. – Gdyby okazało się, że wszystkie procedury są spełnione, to jest pytanie, […] czy to prawo naprawdę może na takie rzeczy pozwalać – mówił jednak w piątek w wywiadzie dla TVN24 minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Do 28 marca marszałek Sejmu ma obowiązek przyjęcia zawiadomienia o projekcie. A w ciągu trzech miesięcy (jeżeli projekt uzyska 100 tys. podpisów) powinno się odbyć jego pierwsze czytanie. Wtedy Sejm musi podjąć decyzję, czy kieruje projekt do dalszych prac w komisjach, czy też go odrzuca.

We wrześniu zeszłego roku posłowie głosowali nad – również obywatelskim i przygotowanym przez tę samą fundację – projektem antyaborcyjnym. Wówczas wszyscy obecni na sali posłowie PiS, w tym Jarosław Kaczyński, podnieśli rękę za przyjęciem. W głosowaniu nie wzięło udziału czterech posłów Prawa i Sprawiedliwości. Projekt został jednak odrzucony.
Teraz PiS ma większość. – Nie przygotowujemy własnych przepisów, jeżeli jednak będzie projekt obywatelski, to zostanie poparty – mówi nam nieoficjalnie jeden z posłów PiS. Jednak dla całej formacji może się to okazać kłopotem. Niektórzy politycy PiS obawiają się, że zaostrzenie prawa aborcyjnego zostałoby źle przyjęte przez część wyborców. – Zostanie takie prawo jak dziś – przekonuje inny z naszych rozmówców z PiS.

Obecnie istniejące prawo jest nazywane kompromisem – część społeczeństwa walczy o większą liberalizację, część o wprowadzenie całkowitego zakazu lub zwiększenie ograniczeń.

>>> Czytaj też: Zaskakujący plan Saudów: Największy na świecie eksporter ropy przestawi się na energię słoneczną

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: prawoaborcja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj