Ustawa antywiatrakowa w ogniu krytyki. 2 tys. osób demonstrowało w Warszawie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 kwietnia 2016, 16:49
Około 2 tys. osób demonstrowało w czwartek Warszawie przeciw tzw. ustawie antywiatrakowej autorstwa PiS. Organizatorzy protestu wzywali parlamentarzystów do wstrzymania prac nad projektem, złożyli też na ręce marszałka Sejmu petycję nawołującą m.in. do nieblokowania rozwoju energetyki wiatrowej.

"Parlamentarzyści, nie walczcie z wiatrakami" - napisali na transparentach manifestujący pod Sejmem ludzie. Jak mówili, nie widzieli innego sposobu, by zakomunikować, że z energetyką wiatrową w Polsce jest źle i nie zgadzają się z planami wobec niej w postaci projektu ustawy o inwestycjach w zakresie

Według prezesa Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Wojciecha Cetnarskiego projekt ustawy posłów Prawa i Sprawiedliwości powstał bez żadnych konsultacji z branżą; prowadzi do tego, że w Polsce nie będzie można budować nowych wiatraków i kwestionuje też inwestycje zrealizowane. Tymczasem - jak przypomniał - ta gałąź energetyki już dziś zatrudnia 8 tys. osób, do tego wytwarza znaczną ilość energii elektrycznej.

"Apelujemy do wstrzymania prac nad ustawą i przystąpienia do dialogu" - powiedział.

W przekazanej marszałkowi Sejmu petycji organizatorzy protestu domagają się m.in. przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych, wysłuchania opinii społeczeństwa i ekspertów, a także wypracowania rozwiązań, które nie będą blokować szans na rozwój gospodarczy i energetyczny kraju. Wzywają też do przedstawienia skutków gospodarczych proponowanych zapisów ustawy.

Jak poinformowali PAP przedstawiciele stowarzyszenia Akademia Komunikacji Społecznej oraz Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, władzom zgłoszono demonstrację na 1,5 tys. osób. Jednak uczestników - według nich - było o wiele więcej.

Zgodnie z przygotowanym przez posłów PiS projektem, nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to od 1,5 do nawet 3 km.

Taka sama odległość miałaby być zachowana przy budowie nowych wiatraków przy granicach parków narodowych, rezerwatów, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000 i Leśnych Kompleksów Promocyjnych. Istniejące wiatraki, które nie spełniają kryterium odległości, nie mogłyby być rozbudowywane, dopuszczalny ma być jedynie ich remont i prace potrzebne do normalnej eksploatacji.

Projekt ustawy jest po pierwszym czytaniu w Sejmie.

>>> Czytaj też: Te zmiany w prawie wpłyną na połowę gmin w Polsce. Oto dobre i złe strony ustawy antywiatrakowej


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj