Dawne Pekaesy chcą pokonać Polskiego Busa jego własną bronią

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
26 kwietnia 2016, 06:20
Polski Bus i konkurencja
Polski Bus i konkurencja/DGP
Szkocki przewoźnik musi stawić czoła Pekaesom, które walczą z nim jego własną bronią – elastycznymi cenami biletów i luksusem, a przy tym manifestują narodowe pochodzenie. 
2528740-pks-polonus-przewiozl-2-mln-pasazerow.jpg
PKS Polonus przewiózł 2 mln pasażerów w 2015 r. i miał 40 mln zł przychodu z tej działalności

przeciera pewnie oczy ze zdumienia. Dawne Pekaesy nie chcą być już chłopcami do bicia. Inwestują w nowy tabor i kopiują agresywną politykę cenową. Właśnie zaczyna się rynkowe pospolite ruszenie na Polskiego Busa.

W tym tygodniu PKS Polonus, polski przewoźnik autokarowy kontrolowany przez Skarb Państwa, wprowadza możliwość wyboru i rezerwacji miejsc. To wygoda – przy zakupie online pasażerowie będą widzieli rozkład wolnych foteli na pokładzie (jak przy odprawie lotniczej). To będzie przewaga konkurencyjna nad Polskim Busem, gdzie miejsce trzeba sobie wywalczyć.

– Online pasażer dostaje możliwość bezpłatnej zmiany daty albo godziny podróży. Będzie to możliwe nawet na godzinę przed wyjazdem, bez ponoszenia opłaty manipulacyjnej, którą pobierają inni przewoźnicy – zwraca uwagę Andrzej Padziński, dyrektor sprzedaży w PKS Polonus.

2528772-mobilis-obsluguje-110-tras-dalekobieznych.jpg
Mobilis obsługuje 110 tras dalekobieżnych (na zdjęciu Scania), a także trasy na średnich dystansach i lokalne

Oprócz tego PKS Polonus kusi cenami, np. 50-proc. zniżką na bilet powrotny kupiony przez internet, kodami rabatowym na wybranych liniach i pulami biletów po 5, 10 i 15 zł.

Muskuły pręży Mobilis. W ramach tej grupy funkcjonuje dziesięć różnych Pekaesów oferujących przewozy dalekobieżne m.in. nowymi autobusami Scania. Od Polskiego Busa zaczerpnął dynamiczną taryfę, która zmienia się w zależności od popytu. – Na cenę biletów wpływają m.in. data zakupu (im wcześniej, tym taniej) i obłożenie autobusu. Ceny zaczynają się od 5 zł – podkreśla Paweł Natkowski, członek zarządu Mobilisa.

2528756-plus-bus-twierdzi-ze-jest-polska.jpg
Plus Bus twierdzi, że jest polska firmą nie tylko z nazwy, drażniąc Polskiego Busa

Przewoźnik twierdzi, że jego przewagą nad Polskim Busem jest obsługa różnych segmentów – dalekobieżnego i lokalnego. Przykład: z Dworca Zachodniego w Warszawie jest w stanie dowieźć pasażerów bezpośrednio nie tylko do Olsztyna (na pokładzie autokarów PKS), ale dzięki wygodnej przesiadce do Mobilis Express również do mniejszych miast w regionie.

Z kolei spółka Plus Bus wręcz posługuje się w korespondencji logo z napisem „Polska firma – nie tylko z nazwy”, co jest ewidentną biznesową zaczepką wobec szkockiego Polskiego Busa. Jeździ na trasach z Warszawy m.in. do Białegostoku i Łomży. Jak podkreśla, Polski Bus nie jest jej bezpośrednią konkurencją. Ale zgadza się do niego porównywać. – Jako pierwsza firma na rynku, a na pewno przed Polskim Busem, wprowadziliśmy system informowania pasażerów o opóźnieniach za pomocą SMS-ów – podkreśla Patryk Sawicki, szef sprzedaży Plus Busa.

2528803-superpks-to-nowy-brand-pod-ktorym.jpg
SuperPKS to nowy brand, pod którym jeździ na razie PKS Elbląg

Ceny biletów Plus Busa wydają się jakby wyjęte z tabel Polskiego Busa: zaczynają się od 1 zł (plus 1 zł opłaty rezerwacyjnej). Firma kusi systemem milowym, który pozwala wymieniać zebrane punkty na bezpłatne przejazdy. – W ubiegłym roku zakupiliśmy osiem nowych autobusów Mercedes-Benz Tourismo, wyposażonych m.in. w WiFi, gniazdka zasilające, klimatyzację i uchylne fotele – wylicza Sawicki.

Rękawicą rzuconą Polskiemu Busowi jest nowy projekt SuperPKS. Charakterystyczne żółto-czarne autobusy jeżdżą na razie na trasie Warszawa–Gdańsk. Pasażerowie mają możliwość zakupu biletów przez internet – a jakże – „już od 1 zł”. Za tym przedsięwzięciem stoi Teroplan, polska firma z branży IT, która udostępnia i utrzymuje wspólny system sprzedaży biletów. Pomysł jest taki, żeby zintegrować pod jednym szyldem wielu polskich przewoźników i odegrać się na Polskim Busie.

2528787-polski-bus-przewiozl-w-2015-r.jpg
Polski Bus przewiózł w 2015 r. 5,5 mln pas. Na zdjęciu szkocki właściciel Brian Souter

Barierą wejścia dojest nowoczesny tabor. Sugerowane są pojazdy Scanii. Ta firma ma specjalną ofertę sprzedaży, leasingu albo wypożyczenia pojazdów operatorom SuperPKS. Na razie jest jeden – PKS Elbląg. Podobno niedługo poznamy kolejnych.

Najważniejsza różnicapodkreślana w porównaniach z Polskim Busem? – Jest to polska marka, za którą stoją polscy przewoźnicy. Poza tym linie SuperPKS będą łączyć ze sobą nie tylko największe miasta, lecz także powiatowe z wojewódzkimi – taką odpowiedź otrzymaliśmy od Teroplanu.

odpowiada w swoim stylu. – Konkurencja jest pożądana na każdym rynku. Bez niej niemożliwy byłby postęp – mówi Piotr Pogonowski, dyrektor marketingu w PolskiBus.com.

– Polski Bus może mieć przed sobą trudny okres – twierdzi jednak Marcel Klinowski, szef zespołu ds. transportu w Stowarzyszeniu Republikanie. – PKP PLK zakończyły najbardziej uciążliwe remonty, więc kolej odzyskuje pasażerów. Do tego konkurenci autobusowi wyciągnęli wnioski. Obserwujemy ewolucję na rynku przewozów autobusowych, której Polski Bus może paść ofiarą – dodaje.

W 2015 r. z usług Polskiego Busa skorzystało niemal 5,5 mln pasażerów. stoi na stanowisku, że dokonał rewolucji w branży w naszym kraju. Ale są też wpadki. Spółka wycofuje się choćby z samodzielnej obsługi trasy Warszawa–Suwałki. To punkt dla firmy PKS Suwałki, która dała radę w bezpośrednim starciu z zagraniczną konkurencją.

I to dlatego od 12 maja i łączą siły na trasie między stolicą a Suwałkami. Będzie ona obsługiwana przez autokary firmy Żak Express, natomiast bilety można kupować na stronie Polskiego Busa. Zaczynają się – oczywiście – od „1 zł + 1 zł opłaty rezerwacyjnej”. Marcel Klinowski podkreśla, że wchodzenie w alianse z lokalnymi przewoźnikami na trasach, na których PB przestaje być konkurencyjny, to bardzo rozsądny ruch.

>>> Czytaj też: 1,5 tys. nowych miejsc pracy. Mercedes wybuduje w Polsce fabrykę za 800 mln euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj