Zaskakująca decyzja. LOT poleci do Stanów Zjednoczonych z Budapesztu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lipca 2017, 10:30
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT/Media
LOT uruchomi bezpośrednie transatlantyckie rejsy z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago. To pierwsze w historii loty dalekodystansowe LOT spoza Polski.

Rejsy do Nowego Jorku będą wykonywane z Budapesztu cztery razy w tygodniu (w poniedziałki, czwartki, piątki i niedziele), a do Chicago dwa razy w tygodniu (we wtorki i soboty). Oba połączenia są całoroczne, a bilety są już w systemach sprzedaży. Oba połączenia ruszą od maja 2018 r. Wicepremier Mateusz Morawieck i prezes LOT Rafał Milczarski ogłosił to dziś na lotnisku w Budapeszcie, byłym lotnisku narodowego węgierskiego przewoźnika Malev, który zbankrutował sześć lat temu.

Pomysł jest taki, że w stolicy Węgier będzie bazował na stałe jeden Dreamliner. LOT twierdzi, że nie zmniejszy się liczba połączeń do Stanów Zjednoczonych z Lotniska Chopina. Na początku czerwca odebrał siódmego z ośmiu Boeingów 787, czyli, zamówionych jeszcze w 2005 r. To właśnie dodatkowy samolot zostanie skierowany do Budapesztu.

Przedstawiciele LOT wychodzą z założenia, że Węgry to największy rynek w Europie, który nie ma stałego bezpośredniego połączenia ze Stanami Zjednoczonymi. Tzw. strefa ciążenia to oprócz Węgier także sąsiednie kraje. Przewoźnik wylicza, że w odległości zaledwie dwóch godzin jazdy samochodem od budapesztańskiego lotniska mieszka ponad 8 mln mieszkańców. Jak wykazują analizy przeprowadzone przez LOT, z bezpośrednich połączeń z Budapesztu mogą korzystać nie tylko mieszkańcy Budapesztu i innych miast na Węgrzech, ale też wschodniej zachodniej

Budapeszt został pozbawiony bezpośrednich połączenie transatlantyckich przed sześciu laty, kiedy wycofały się linie American Airlines i Delta Air Lines. Przewoźnicy  próbowali zagospodarować rynek po upadku Maleva.

- Między Budapesztem a Nowym Jorkiem i Chicago podróżuje rocznie ponad 165 tys. osób. Dzisiaj przesiadają się we Frankfurcie, Paryżu, Amsterdamie czy Londynie – tłumaczy Rafał Milczarski, prezes LOT-u.

Zdaniem wicepremiera Mateusza Morawieckiego, uruchomienie bezpośrednich połączeń z Budapesztu do USA to drugi, po inwestycji w estońską linię Nordica, krok w kierunku konsolidacji rynku lotniczego w Europie Środkowo-Wschodniej.

oferuje pasażerom z połączenia przez Atlantyk do Chicago, Nowego Jorku (JFK i Newark), Los Angeles Toronto. Na początku lipca LOT uruchomił połączenie do Chicago z Krakowa.

LOT zarobił w 2016 r. 303 mln zł netto i 184 mln zł na działalności podstawowej. W ubiegłym przewiózł ponad 5,5 mln pasażerów, co jest dotychczasowym rekordem.

>>> Czytaj też: "Die Welt": Trudno się dziwić, że Polska bardziej liczy na USA niż Europę Zachodnią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj