Szef EPL w PE chce by KE przestrzegała "czerwonych linii" w sporze z Polską

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2016, 12:18
Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfred Weber zaapelował do Komisji Europejskiej, by przestrzegała "czerwonych linii" w sporze z polskim rządem wokół podejmowanych przez niego reform.

"Komisja Europejska musi zdefiniować wyraźne czerwone linie" - powiedział Weber w czwartek w Brukseli agencji DPA. "Kwestia odtworzenia pełnych praw Trybunału Konstytucyjnego, opublikowanie dotychczasowych wyroków w dzienniku urzędowym i rozstrzygnięcie otwartego sporu o obsadę wakatów sędziowskich są podstawowymi warunkami jakiegokolwiek dialogu" - zaznaczył Weber.

Następnie dodał jednak: "Pozostałbym w tym sporze twardym, ale zawsze w tonie budowania mostów". "Jeśli w (unijnym) postępowaniu (w sprawie zapewnienia praworządności) nie będzie reakcji Polski, to jestem mimo to przekonany, że powinniśmy nadal postępować w sposób zorientowany na dialog". Według niego, nie należy dopuścić do jakiejkolwiek eskalacji.

Niemiecki eurodeputowany, który jest członkiem bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), odwiedził ostatnio Polskę i - jak poinformował - spotkał się między innymi z prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim.

"Mamy w Polsce obudzoną i świadomą swego społeczność obywatelską. Ludzie, którzy w Polsce wychodzą na ulice, muszą wiedzieć, że Europa stoi po ich stronie" - podsumował Weber.

W środę minął dwutygodniowy termin, jaki - według unijnej procedury - miał polski rząd na przedstawienie swych uwag do przyjętej 1 czerwca opinii KE w sprawie praworządności w Polsce. Tego samego dnia rzecznik rządu Rafał Bochenek oświadczył, że odpowiedź na opinię zostanie przygotowana "na dalszym etapie", kiedy prace w parlamencie dotyczące Trybunału Konstytucyjnego będą bardziej zaawansowane.

Zgodnie z zasadami przyjętej w 2014 r. procedury ochrony praworządności, jeśli po wydaniu opinii przez KE wskazane problemy nie zostaną rozwiązane w rozsądnym terminie, to kolejnym etapem jest wydanie przez Komisję zaleceń z określonym terminem rozwiązania.

Ostatecznym rozwiązaniem jest wniosek do Rady UE (przedstawicieli państw członkowskich) o stwierdzenie naruszeń zasad państwa prawa, zgodnie z artykułem 7 unijnego traktatu. Artykuł ten pozwala też nałożyć sankcje na kraj łamiący zasady praworządności, jednak aby stwierdzić poważne naruszenie zasad rządów prawa, konieczna jest jednomyślność państw członkowskich.(PAP)

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj