Wizyta prezydenta Chin Xi Jinpinga w Polsce to kolejny, szczegółowo zaplanowany ruch władz tego kraju, żeby mocniej zaangażować państwa Europy Środkowo-Wschodniej jako ważnego sojusznika Chin w strategicznych projektach - uważa sinolog dr Marcin Jacoby.

Prezydent Chin przybędzie do Polski w niedzielę; jego wizyta potrwa do wtorku. Według informacji chińskich mediów podczas wizyty ma zostać podpisanych szereg umów m.in. w dziedzinie bankowości i lotnictwa. Za najważniejsze tematy tej wizyty uznają one inwestycje w projekty infrastrukturalne, zaangażowanie Polski w chińską inicjatywę "pasa i szlaku" oraz zacieśnienie współpracy w formule "16+1". Może to skutkować zwiększeniem liczby bezpośrednich połączeń lotniczych między Chinami a Polską, którą Chińczycy uważają za ważny punkt inicjatywy "pasa i szlaku" (Nowy Jedwabny Szlak) oraz bramę do Europy.

"Na pewno to ważna wizyta, kolejny, bardzo szczegółowo zaplanowany ruch rządu chińskiego, żeby mocniej zaangażować najważniejsze państwa z grupy 16+1 (szesnaście krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Chin - PAP), które - Chiny mają nadzieję - będą ważnym sojusznikiem Chin w różnych strategicznych, rozwojowych decyzjach i przedsięwzięciach tego kraju, które jakoś dotyczą Europy Środkowo-Wschodniej" - powiedział PAP dr Marcin Jacoby z Zakładu Sinologii Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Adama Mickiewicza.

Reklama

W jego ocenie, Polska jest w tych planach "dość ważnym partnerem". "Oczywiście trzeba to mierzyć w odpowiednich proporcjach. Natomiast absolutnie nie jest to wizyta kurtuazyjna - będzie takim jasnym, zielonym światłem dla różnych chińskich organizacji i instytucji do angażowania się bardziej w Polsce" - zaznaczył ekspert.

>>> Polecamy: Polska chińską bramą do Europy. Inwestorzy z Państwa Środka sypną pieniędzmi?

Przyznał, że nie widzi jednak polskich kontrpropozycji, jakie konkretne korzyści, zarówno Nowy Jedwabny Szlak, jak i inne pomysły chińskie związane z regionem, mogą nam przynieść i w jakim kierunku my powinniśmy prowadzić rozmowy z Chińczykami. "Obserwujemy dużą aktywność chińską, interesuje nas bliższa współpraca i gospodarcza, i na innych polach, natomiast nie do końca przemyśleliśmy sobie chyba to, jak tę współpracę kształtować, żeby nam przynosiła duże korzyści" - dodał dr Jacoby.

W jego ocenie, Polska powinna po takiej współpracy oczekiwać "trwałych korzyści ekonomiczno-finansowych". "To, że Chińczycy będą np. inwestować w Polsce, to jeszcze nie rozwiązuje kwestii. Dlatego, że chodzi o to, jakiej jakości to są inwestycje, jak się odbiją na naszym rynku pracy, jak zmieniają środowisko finansowo-gospodarcze w Polsce" - powiedział ekspert.

"Wydaje mi się, że to jest teraz najważniejsze: żeby nie zachłysnąć się takim wrażeniem, że Chińczycy się nami interesują, więc jest wspaniale, tylko bardzo na zimno, ostrożnie zanalizować co możemy uzyskać, gdzie są niebezpieczeństwa tej współpracy, gdzie są pola, które w ogóle nie powinny nas interesować" - dodał ekspert.

Dr Jacoby uważa, że Nowy Jedwabny Szlak to "kluczowy element strategii rozwoju szlaków handlowych" Chin, ale w Polsce nie ma wizji, "gdzie jest nasze miejsce na tym Jedwabnym Szlaku i czy w ogóle".

Podsumowując powiedział, że do zbliżającej się wizyty prezydenta Chin w Polsce odniósłby się "z ostrożnym entuzjazmem". "To dobrze, że Chińczycy się nami interesują. Teraz kluczowe będzie to, żebyśmy mądrze i perspektywicznie to zainteresowanie wykorzystali" - dodał.

>>> Czytaj też: Tejchman: To my, Polacy, rozwaliliśmy Unię Europejską