Na GPW możliwe wzrosty dzięki odbiciu w USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2008, 08:50
Zegary na GPW
Akcje na GPW mogą rosnąć dzięki odbioiu na Wall Street./Inne
W piątek na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych możliwe są wzrosty indeksów dzięki udanej sesji na Wall Street, oceniają analitycy. Przed sesją lepsze od spodziewanych wyniki finansowe podał KGHM. Nastroje mogą jednak zepsuć dane makroekonomiczne.

W piątek rano została opublikowana kolejna grupa wyników kwartalnych spółek notowanych na GPW. W tym raport KGHM. W III kwartale br. spółka zarobiła netto 718,1 mln zł, czyli o ponad 4 proc. mniej niż przed rokiem, ale jednocześnie o ponad 20 proc. więcej niż zakładali analitycy.

Jeżeli dodać do tego dzisiejszy, przekraczający 5 proc. wzrost cen miedzi, to pojawia się wiarygodny zestaw impulsów mogących zachęcać do kupna akcji lubińskiej spółki.

Nie jedyny zresztą. Znacznie silniejszą zachętą do kupna akcji większości spółek w dniu dzisiejszym są wczorajsze wydarzenia na Wall Street. Wzrosty indeksu S&P500 o 6,92 proc. i Nasdaq Composite o 6,5 proc., już same w sobie robią pozytywne wrażenie. Znacznie większego znaczenia nabierają one jednak w zestawieniu z obroną październikowych dołków przez te indeksy. Obroną, która może sugerować powrót Wall Street do szczytów z początku miesiąca.

Dla polskiego rynku akcji, jak również dla giełd we Frankfurcie, Paryżu, Tokio czy Hong Kongu, które dość wstrzemięźliwie reagowały na ostatnią falę przeceny w Stanach Zjednoczonych i obecnie są wyraźnie powyżej swoich dołków z poprzedniego miesiąca, realizacja powyższego scenariusza dla Wall Street może oznaczać, że zapoczątkowane w październiku odbicie, przyjmie formę dużego korekcyjnego zygzaka. W przypadku indeksu WIG20 realny wówczas byłby wzrost do 2100 pkt., a w przypadku reprezentującego szeroki rynek indeksu WIG w okolice 31500 pkt.

Optymistyczne spojrzenie na rynki akcji, jakie rysuje się po wczorajszym odbiciu amerykańskich indeksów, stanie się jeszcze bardziej wyraziste, jeżeli czwartkowy zwrot zostanie potwierdzony.

To nie będzie jednak takie proste w kontekście publikowanych w piątek danych makroekonomicznych. Wstępne szacunki dynamiki PKB w III kwartale dla Francji i Strefy Euro, październikowe dane o sprzedaży detalicznej w USA oraz listopadowy indeks Uniwersytetu Michigan, mogą jeszcze pokrzyżować plany stronie popytowej. Nawet pomimo tego, że prognozy są bardzo ostrożne. (ISB/X-Trade)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj