Dwie kobiety zawalczą o przywództwo Partii Konserwatywnej i fotel premiera Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 lipca 2016, 18:03
Szefowa brytyjskiego MSW Theresa May oraz wiceminister energii Andrea Leadsom zostały jedynymi kandydatkami do objęcia przywództwa Partii Konserwatywnej i stanowiska premiera W. Brytanii. Z rywalizacji odpadł w czwartek minister sprawiedliwości Michael Gove.

Czwartkowe głosowanie było drugą turą wyborów, w których udział brało 330 deputowanych. Wybory ogłoszono, gdy premier i szef konserwatystów David Cameron zapowiedział po przegranym przez siebie referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE, że na jesieni ustąpi z zajmowanych stanowisk.

Wyniki drugiej tury odzwierciedlały rezultaty pierwszego głosowania, które odbyło się we wtorek. Tak jak wtedy zdecydowanie największe poparcie deputowanych uzyskała w czwartek May, zdobywając 199 głosów; to ona powszechnie uznawana jest za faworytkę w rywalizacji do stanowisk po Cameronie. May, która w kampanii referendalnej wypowiadała się przeciw Brexitowi, nazywana jest przez media nową

Wysokie poparcie dla May nie oznacza jednak odwrotu od decyzji w sprawie wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty. Szefowa MSW nie tylko zapowiedziała uszanowanie decyzji wyborców, ale także zwróciła na siebie uwagę, odmawiając gwarantowania prawa rezydencji dla obywateli państw członkowskich UE mieszkających obecnie w Wielkiej Brytanii.

Na drugim miejscu znalazła się jedna z czołowych postaci kampanii za Brexitem Andrea Leadsom, która otrzymała 84 głosy. Ta kontrowersyjna polityk, która sama o sobie mówiła, że "może być nową Margaret Thatcher", plasuje się na prawym skrzydle Partii Konserwatywnej.

Trzecie, ostatnie miejsce zajął Gove; poparło go 46 deputowanych, co skutkuje wyeliminowaniem go z dalszej rywalizacji. Minister sprawiedliwości jest przyjacielem byłego burmistrza Londynu Borisa Johnsona i współpracował z nim podczas kampanii referendalnej. Johnson zrezygnował z ubiegania się o stanowisko tuż po niespodziewanym zgłoszeniu kandydatury przez Gove'a.

Do walki o przywództwo torysów stanął jeszcze wyeliminowany w pierwszej rundzie głosowania były minister obrony Liam Fox oraz minister ds. pracy i emerytur Stephen Crabb, który wycofał się z rywalizacji krótko po ogłoszeniu wyników pierwszej rundy wyborów. Poinformował wówczas, że popiera kandydaturę May, ponieważ jego zdaniem jest ona jedyną kandydatką, która może zjednoczyć partię i kierować silnym oraz spójnym rządem.

Przyszła premier zostanie wyłoniona w wyniku głosowania przeprowadzone korespondencyjnie; udział w nim wezmą wszyscy zarejestrowani członkowie Partii Konserwatywnej - ok. 150 tys. osób. Jedna z kandydatek zostanie drugą w historii Wielkiej Brytanii kobietą na stanowisku premiera po Margaret Thatcher.

Nazwisko nowej liderki Partii Konserwatywnej zostanie ogłoszone 9 września.

Theresa May podziękowała na Twitterze za oddane głosy.

Thank you to the 199 MPs who voted for me today – colleagues from across the Party: Left and Right, Leave and Remain (1/4)

— Theresa May (@TheresaMay2016) 7 lipca 2016

>>> Czytaj też: Agencja Fitch może zacząć obniżać ratingi innych państw UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj