Silny jen może zachęcić Japonię do reakcji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 listopada 2008, 09:27
Choć notowania pary EUR/USD wczoraj na moment oderwały się od sytuacji na rynku akcji, notowania jena potwierdzają, iż na rynku ciągle jest bardzo nerwowo. Szczególnie nerwowo było znów pod koniec sesji w USA, kiedy indeksy giełdowe skierowały się w kierunku minimów sesji (choć ich nie przebiły).

Jednocześnie mieliśmy do czynienia ze spadkiem na parze USD/JPY z poziomu 97,20 do 96,20 – poziomu najniższego od 28 października. W trakcie sesji azjatyckiej nastąpiło niewielkie odreagowanie, jednak warto pamiętać, iż w końcówce października to właśnie gwałtowne spadki na tej parze przyczyniły się do minimów na EUR/USD, wyprzedaży akcji i masowej przeceny walut z rynków wschodzących. To sytuacja wyjątkowo nieciekawa dla japońskiego rządu i banku centralnego.

Perspektywa recesji i związana z nią bessa powodują umocnienie jena i dodatkowo pogarszają perspektywy japońskiej gospodarki, popychając ją ponownie w objęcia deflacji. Nauczeni doświadczeniami poprzedniej recesji rządzący mogą chcieć działać szybciej. Bank centralny nie ma już co prawda zbyt dużego pola manewru jeśli chodzi o stopy procentowe (główna stopa wynosi 0,3 proc.), jednak Japonia może decydować się na niekonwencjonalne ruchy mające poprawić sytuację gospodarczą i rynkową, takie jak choćby niedawne zasilenie MFW w 100 mld dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: walutyAzja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj