Armatorzy chcą wojskowej ochrony przed piratami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 listopada 2008, 20:40
Flaga piracka
Jak się bronić przed piratami?/ST
Międzynarodowe stowarzyszenia armatorów i właścicieli tankowców wezwały w poniedziałek do zorganizowania wojskowej blokady wybrzeży Somalii, by przechwytywać pirackie statki wypływające na morze.

Dyrektor Międzynarodowego Stowarzyszenia Niezależnych Właścicieli Tankowców Peter Swift powiedział, że konieczna jest bardziej zdecydowana akcja militarna, połączona ze wsparciem z powietrza, by pokonać plagę piractwa w Zatoce Adeńskiej, u wybrzeży Somalii.

Również sekretarz generalny Ligi Arabskiej Amr Musa wyraził w poniedziałek zaniepokojenie krajów arabskich atakami piratów. W zeszłym tygodniu arabscy dyplomaci spotkali się w Kairze, by skoordynować swe wysiłki. Jednak niektóre kraje Ligi nie wyraziły woli udziału w zorganizowanej akcji.

NATO, które utrzymuje w tym regionie cztery okręty wojenne, wyklucza blokadę somalijskich portów - powiedział w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Jaap de Hoop Scheffer.

Około 20 tankowców przepływa dziennie zagrożoną trasą żeglugową, ale wielu właścicieli statków rozważa opływanie Afryki Południowej, by uniknąć piratów; to jednak znacznie opóźni dostawy ładunków i podniesie koszty transportu o 30 proc.

Stowarzyszenie właścicieli, którego członkowie mają 2900 tankowców (75 proc. światowej floty handlowej) sprzeciwia się pomysłom uzbrojenia statków handlowych, ponieważ prowadziłoby to do eskalacji konfliktów i zagrożeń dla załogi - powiedział Swift.

"Zamiast prób chronienia całej Zatoki Adeńskiej, rozwiązaniem byłaby zapewne blokada Somalii i przechwytywanie wypływających z niej statków - uważa Swift. - Koordynacja (pomiędzy okrętami wojennymi) byłaby bardzo ważna" - powiedział Swift reporterom podczas konferencji spedytorów morskich w Kuala Lumpur.

Jednak de Hoop Scheffer podkreślił, że Rada Bezpieczeństwa ONZ nie przewiduje tego rodzaju akcji.

Obecnie okręty wojenne Danii, Indii, Malezji, Rosji, USA i NATO patrolują rozległy międzynarodowy korytarz morski, eskortując niektóre okręty handlowe i reagując na wezwania pomocy w rejonie.

Somalia jest zubożona przez lata konfliktów wywołanych przez lokalnych islamistów i od 1991 roku nie ma funkcjonalnego rządu. Somalijscy piraci są coraz bardziej zuchwali; w ciągu ostatnich dwu tygodni przechwycili osiem statków, w tym saudyjski supertankowiec transportujący ropę naftową wartości 100 mln dolarów.

W tym roku na wodach Somalii miało miejsce 95 pirackich ataków. 39 statków zostało porwanych. 15 z nich nadal jest w rękach piratów.

The Baltic and International Maritime Council (Międzynarodowa Bałtycka Rada Morska - BIMCO), największa na świecie prywatna organizacja spedytorów morskich, również apeluje o podjęcie akcji.

"Mimo zwiększenia liczby patroli, pirackie ataki nie zostały przerwane. Mamy nadzieję, że stworzony zostanie system (...), który skoordynuje siły koalicji" - powiedział Thomas Timlen, azjatycki oficer łącznikowy BIMCO. "Ostatnie wydarzenia dowodzą,(...) że trzeba zrobić coś więcej". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj