Wciąż wyłączają nam prąd. Zwłaszcza na prowincji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 września 2016, 07:37
Mieszkańcy wielkich miast nie odczuwają tego problemu, ale wystarczy wyjechać poza ich centra, aby zauważyć na słupach ogłoszenia o planowanych wyłączeniach prądu - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Dostaw energii pozbawione są spore tereny, na których żyją i pracują ludzie. Poszkodowani nie mogą jednak liczyć nawet na symboliczne rekompensaty, jeśli przerwy są krótsze niż 16 godzin.

Codziennie w całej Polsce firmy energetyczne dokonują kilkuset tzw. planowych wyłączeń sieci. Przerwy bywają różnej długości, od godziny do kilkunastu godzin.

"Stosowanie ograniczeń w dostawach wywołuje daleko idące negatywne skutki dla odbiorców, ale też dla sytuacji gospodarczej kraju. Ze względów ekonomicznych dotknięci są zwłaszcza duzi odbiorcy poprzez przymusowe zmniejszenie produkcji" - powiedział Mariusz Swora, były prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj