Bułgaria: Cały rząd składa wyjaśnienia w prokuraturze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 listopada 2016, 16:03
Wszystkich członków bułgarskiego rządu, będącego od tygodnia w stanie dymisji, wezwano we wtorek do prokuratury w celu złożenia wyjaśnień w sprawie kontrowersyjnej transakcji barterowej z Turcją, dotyczącej szczepionek dla dzieci.

Ministrowi zdrowia Petyrowi Moskowowi w poniedziałek postawiono trzy zarzuty w tej sprawie, jego zastępcy Adamowi Persenskiemu – jeden.

Chodzi o transakcję barterową. W pierwszej połowie 2015 roku Turcja udostępniła Bułgarii szczepionki dla dzieci, a w zamian Bułgaria przekazała produkowane w kraju szczepionki przeciwko gruźlicy. Zdaniem prokuratury podczas transakcji doszło do wielu naruszeń zarówno finansowych, jak i medycznych. Skarb państwa poniósł straty, a część dostawy z Turcji stanowiły szczepionki zakazane w UE, które powinny ulec zniszczeniu.

Decyzję o transakcji podjął rząd. Jak wyjaśniła prokuratura, nie stało się to jednak na posiedzeniu gabinetu, lecz ministrowie wyrazili zgodę pisemnie, podpisując przywiezione przez kurierów dokumenty. Zdaniem prokuratury nie zapoznali się dokładnie ze szczegółami transakcji i wszystkimi jej następstwami - oświadczyła rzeczniczka prokuratury Rumiana Arnaudowa.

Dlatego we wtorek członków rządu, z wyjątkiem premiera Borysowa, wezwano w celu złożenia zeznań w charakterze świadków.

Wchodząc do budynku prokuratury, minister obrony Nikołaj Nenczew poinformował ponadto, że w środę postawione zostaną mu zarzuty, lecz w innej sprawie. Dotyczy ona transakcji z Polską w sprawie remontu silników dla bułgarskich myśliwców MiG-29, zawartej w październiku 2015 r.

Umowa przewiduje remont przez polskie zakłady sześciu silników bułgarskich myśliwców. Cenę remontu jednego silnika ustalono na ok. mln euro. Do końca bieżącego roku według Nenczewa remont ma zostać zrealizowany.

Minister zapewnił, że umowa „jest nie tylko korzystna dla Bułgarii, lecz jest częścią polityki natowskiej mającej na celu ograniczenie wpływów Rosji na sojusznicze siły zbrojne”.

Według rzeczniczki prokuratury dochodzenia w sprawie obu ministrów zakończyły się przed wyborami prezydenckimi, które odbyły się 6 i 13 listopada. Zdecydowano się jednak nie ujawniać wyników dochodzeń i nie stawiać Moskowa i Nenczewa w stan oskarżenia, aby uniknąć zarzutów, że działania prokuratury mają podłoże polityczne i mogą wpłynąć na wyniki głosowania.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj