Pismo do głowy państwa skierował Mirosław Bendzera, prezes największej firmy w branży okołogórniczej - Grupy Famur. Przypomniał, że 4 maja przedstawiciele zatrudniających ok. 400 tys. osób firm zaplecza górniczego wysłali już w tej sprawie list do premiera.

"W skierowanym do Kancelarii Premiera RP liście otwartym prosiliśmy o pomoc w powołaniu zespołu kryzysowego, złożonego z przedstawicieli spółek wydobywczych, Rady Ministrów RP, PFR, reprezentantów naszej branży oraz związków zawodowych, którego celem będzie wypracowanie wspólnych rozwiązań organizacyjnych i finansowych dla zażegnania skutków mającego miejsce kryzysu. Niestety, do dnia dzisiejszego nie ukonstytuowano eksperckiej grupy roboczej, która mogłaby całościowo zająć się budowaniem planu dalszego funkcjonowania sektora" - napisał do Andrzeja Dudy prezes Famuru.

Jego zdaniem, "sytuacja spółek węglowych oraz podmiotów okołogórniczych immanentnie związanych z krajową branżą wydobywczą pogarsza się z tygodnia na tydzień, potęgując ryzyko zaburzenia bezpieczeństwa oraz stabilności całego łańcuch dostaw, a co najistotniejsze, powoduje, że kolejne miejsca pracy na Śląsku zagrożone są likwidacją". Wcześniej Famur informował o likwidacji oddziału Grupy w Rybniku i zwolnieniu tam 204 osób, a także o redukcji 84 etatów w obszarze centralnych funkcji wsparcia w Famurze.

Przedstawiciele Grupy uważają, że obecnie jest - jak napisał Bendzera - "ostatni moment na podjęcie całościowych i odpowiedzialnych działań ratujących ten strategiczny obszar polskiej gospodarki", zaś "sytuacja sektora energetyki konwencjonalnej oraz troska o jego bezpieczeństwo wymagają zaangażowania wielu stron, w tym tych najważniejszych – Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów RP".

"Podczas swojej prezydentury, niejednokrotnie udowodnił Pan, że wsparcie polskich firm i rodzimej gospodarki jest Pana priorytetem. Wierzymy, że pomoc sektorowi okołogórniczemu stanie się jednym z nich. Kierowani tą nadzieją, jak również dramatyczną sytuacją, w jakiej znalazła się branża zaplecza górniczego i jej pracownicy, liczymy, że zaangażuje się Pan w tworzenie i prace zespołu kryzysowego" - napisał do prezydenta prezes Grupy Famur.

Reklama

"Wraz z otwartością na dialog liczymy, że współpraca podmiotów związanych od lat dobrem polskiego górnictwa pozwoli wypracować skuteczne rozwiązania, mające na celu przeciwdziałanie skutkom załamania branży" - czytamy w poniedziałkowym liście.

W sektorze zaplecza górniczego w Polsce zatrudnionych jest łącznie ok. 400 tysięcy osób - to pracownicy z firm usługowych i serwisowych, załoga producentów maszyn i urządzeń górniczych oraz placówek naukowo-badawczych i projektowych o profilu górniczym. W branży producentów maszyn górniczych w Polsce zarejestrowanych jest ok. 200 podmiotów. W dużych i średniej wielkości spółkach pracuje prawie 80 proc. zatrudnionych w tym sektorze. Majowy list do premiera sygnowały m.in. Famur, Grupa Kapitałowa Fasing i Patentus, a także przedstawiciele Solidarności oraz Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.(PAP)

autor: Marek Błoński