W ostatnich dniach koronawirus spowodował kłopoty na budowie dwukilometrowego tunelu, który powstaje na zakopiance, czyli trasie ekspresowej S7. – Mieliśmy ponad 30 pozytywnych wyników na 150 przeprowadzonych testów na COVID-19. Roboty zostały poważnie spowolnione. Duża część pracowników musiała zostać skierowana na kwarantannę, bo okazało się, że prawie każdy miał kontakt z kimś zakażonym – mówi Aleksandra Kralkowska, szefowa oddziału włoskiej firmy Astaldi na Polskę.

Nasza rozmówczyni dodaje, że na liczbę zakażeń wpłynęły rodzaj i miejsce wykonywanej pracy. – W tunelu trudno zachować dystans. Jest wentylacja, ale nie powstrzymała ona rozprzestrzeniania się koronawirusa – tłumaczy, choć jednocześnie zapewnia, że pracownicy powoli wracają już z kwarantanny i roboty rozkręcają się na nowo. Firma zapowiada, że będzie występować do inwestora z roszczeniem o przedłużenie zakończenia prac. W przypadku tej inwestycji będzie to kolejny poślizg. Według pierwotnych planów tunel miał być gotowy pod koniec 2020 r., ale z powodu problemów geologicznych termin został już przesunięty o rok.