Rynek aut elektrycznych się „przegrzewa”? Wiele firm nie wytrzyma bezwzględnej rywalizacji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
10 lipca 2023, 06:10
Auta elektryczne
Rynek aut elektrycznych się „przegrzewa”? Wiele firm nie wytrzyma bezwzględnej rywalizacji/Shutterstock
Przed taką sytuacją ostrzegł dyrektor generalny Volkswagen Group China, Ralf Brandstaetter. 

Wcześniej Brandstaetter pełnił funkcję CEO firmy. Przemawiając podczas China Automobile Forum 2023, którego gospodarzem było Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów w Szanghaju, stwierdził, że wojna cenowa, jaką ostatnio można zauważyć na tym rynku, „ostatecznie zaszkodzi interesom konsumentów”. 

Tesla dusi Volkswagena

„Obecnie na rynku pojazdów elektrycznych działa ponad 120 producentów. W 2023 r. na rynek zostanie wprowadzonych około 150 nowych modeli. Duża konkurencja i wysokie ceny akumulatorów sprawiają, że są oni pod silną presją ekonomiczną” – powiedział. 

„Mamy do czynienia z sytuacją, w której rynek się przegrzewa” – ocenił. „Ostra konkurencja doprowadziła w ostatnich miesiącach do bardzo dużych obniżek cen. To ostatecznie zaszkodzi interesom konsumentów, bo wiele firm nie wytrzyma presji cenowej i zakończy działalność”. 

Zauważył, że wiele startupów zajmujących się pojazdami elektrycznymi boryka się z trudnościami finansowymi i wycofuje się, ma zamiar opuścić rynek lub walczy o inwestycje i zasilenie kapitałem.

Volkswagen ID.7
Volkswagen ID.7/Rafał Sękalski

Jego wypowiedzi wyraźnie odnoszą się do Tesli, która pod koniec zeszłego roku rozpoczęła w Chinach i na całym świecie wojnę cenową. 

Brandstaetter podkreślił, że Grupa Volkswagen nie będzie za wszelką cenę gonić za sprzedażą i wzrostami, ponieważ „najważniejsza jest rentowność biznesu”. „Nie będziemy angażować się w niezdrową konkurencję rynkową w celu osiągnięcia krótkoterminowego wzrostu dostaw” – dodał.

Ciekawie wygląda również jego stosunek do samochodów z silnikami spalinowymi. Pomimo mniejszej sprzedaży firma nie zamierza porzucić tego rynku, a do 2030 roku chce wprowadzić 17 nowych modeli – głównie hybrydowych.

Koniec dopłat spowalnia rynek 

Sytuacja Volkswagena w Europie nie wygląda jednak optymistycznie. Firma właśnie wstrzymała produkcję modeli z rodziny ID. Popyt na te samochody drastycznie spadł, a jest to związane z zakończeniem programów dopłat do „elektryków” w wielu krajach Europy. Ceny takich aut są wyraźnie wyższe od spalinowych, w dodatku rosną również ceny energii. Z tego powodu firma zdecydowała ostatnio o przedłużeniu produkcji kilku modeli z tradycyjnym napędem.   

Volkswagen ID.3 w nowej odsłonie
Volkswagen ID.3 w nowej odsłonie/volk

Elektrykom pomóc może wejście w życie normy emisji spalin EURO 7, choć w wyniku negocjacji z branżą motoryzacyjną została ona dość mocno obniżona. Pierwotnie mówiło się o niej jako o końcu aut z silnikiem spalinowym. Ostatecznie jej najważniejsze założenia to: 

  • Ograniczenie emisji zanieczyszczeń – dotknie to tylko samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Górna granica emisji wynosiła będzie 60 mg/km zarówno w przypadku aut z silnikami benzynowymi, jak i wysokoprężnymi;
  • Pomiar zanieczyszczeń nie tylko na podstawie substancji wydobywających się z rury wydechowej, ale też innych podzespołów pojazdu;
  • Dłuższy okres w ramach którego samochody będą musiały spełniać wymogi normy – dotychczas było to 5 lat lub 100 tys. km, teraz będzie to 10 lat lub 200 tys. km.

Restrykcje wobec elektryków w UE i USA

Generalnie większość krajów na świecie wprowadza restrykcje dla aut spalinowych. W Europie najbardziej ambitnie podchodzi do tego Norwegia – ten kraj chce zakazać ich sprzedaży już w 2025 r. W zeszłym roku ponad 80 proc. sprzedanych tam aut miało napęd elektryczny. W krajach EU zakazy będą wprowadzane etapami i są rozłożone na lata 2030 – 2039. 

samochody spaliny ulica
 

W Stanach Zjednoczonych nie ma ogólnokrajowego planu zakazu sprzedaży aut z tradycyjnym napędem. Prezydent Joe Biden chce, by do 2030 r. połowa sprzedawanych tam aut miała napęd elektryczny, ale poszczególne stany mają duży zakres autonomii i osiągnięcie tych celów może się okazać nierealne. 

Kanada chce zakazać aut spalinowych do 2035 r. W Chinach po 2035 r. jedynymi autami z silnikami spalinowymi będą hybrydy. Z kolei Indie w ogóle nie planują wprowadzanie zakazu sprzedaży aut z tradycyjnym napędem. 

źródło

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj