Jason Samenow i Kasha Patel na łamach The Washington Post piszą o badaniu, które zaszokowało naukowców: w najzimniejszym miejscu na Ziemi wystąpił w marcu epizod ciepłej pogody, niespotykany nigdy indziej. Temperatury nad pokrywą lodową wschodniej Antarktydy wzrosły od 32°C do 50°C powyżej normy. Ta ciepła pogoda pobiła rekordy i zszokowała naukowców.

„To zupełnie bezprecedensowe wydarzenie, zmieniło nasze oczekiwania co do systemu klimatycznego Antarktyki” – skomentował Jonathan Wille, badacz zajmujący się meteorologią polarną na Uniwersytecie w Grenoble we Francji. „Klimatologia Antarktyki została napisana na nowo” – napisał na Twitterze Stefano Di Battista, badacz, który opublikował badania dotyczące temperatur w Antarktyce. Dodał, że takie anomalie temperaturowe przed ich wystąpieniem byłyby uważane za „niemożliwe” i „nie do pomyślenia”.

Reklama

Wzrost temperatury spowodowany przez człowieka

Wille dodał, że w niektórych częściach wschodniej Antarktydy temperatura przez trzy dni w marcu utrzymywała się na poziomie o 40°C wyższym od normalnego. Porównał to wydarzenie do czerwcowej fali upałów na północno-zachodnim Pacyfiku, która zdaniem naukowców byłaby „praktycznie niemożliwa”, gdyby nie zmiany klimatu spowodowane przez człowieka.

To, co uznaje się za „ciepłe” temperatury na zamarzniętych obszarach wschodniej Antarktydy, jest względne. Zamiast temperatur rzędu -45 lub -51 stopni Celsjusza, były one bliższe -18°C lub -12°C. To ogromna fala upałów jak na standardy Antarktydy.

Najcieplejszy marzec w obserwatorium Wostok

Średnia wysoka temperatura w Wostoku – w centrum wschodniej części pokrywy lodowej – wynosi w marcu około -53°C. Ale w piątek 12 marca temperatura skoczyła do -17,7°C, co jest najcieplejszym wynikiem marca od czasu, gdy 65 lat temu zaczęto prowadzić tam rejestrację. Poprzedni rekord miesięczny został pobity o aż 15°C. Wostok, rosyjskie obserwatorium meteorologiczne, słynie z najniższej temperatury, jaką kiedykolwiek zaobserwowano na Ziemi: -89,2°C z dnia 21 lipca 1983 roku.

Temperatury wyższe od normalnych o co najmniej 32°C objęły rozległe obszary wschodniej Antarktydy, od Wybrzeża Adelii przez większą część wnętrza wschodniej części lądolodu. Niektóre symulacje modeli komputerowych i obserwacje sugerują, że w kilku miejscach temperatury mogły wzrosnąć nawet do 50°C powyżej normy. Podobne anomalnie raportowane były w również w innych obserwatoriach w Antarktydzie.

Jak dochodzi do anomalii?

Wille powiedział, że ciepłe warunki nad Antarktydą zostały wywołane przez ekstremalną rzekę atmosferyczną, czyli wąski obszar pary wodnej na niebie, na jej wschodnim wybrzeżu. Według modeli komputerowych, rzeka atmosferyczna znalazła się między stacjami Dumont d'Urville i Casey i spadła z dużą ilością opadów, potencjalnie powodując znaczne roztopy w tym rejonie. Wilgoć rozproszyła się i rozprzestrzeniła po kontynencie. Jednak nad wschodnią Antarktydę nasunął się silny układ wysokiego ciśnienia, czyli „kopuła ciepła”, który uniemożliwił ucieczkę wilgoci. Kopuła ciepła była wyjątkowo intensywna. Nadmiar wilgoci z rzeki atmosferycznej był w stanie zatrzymać duże ilości ciepła, podczas gdy bogate w ciecz chmury wypromieniowywały ciepło w dół ku powierzchni – to tzw. długofalowe promieniowanie. Wille wyjaśnił, że ciepłe powietrze jest często przenoszone w ten sposób nad wnętrze Antarktydy, ale nie w takim stopniu i z taką intensywnością. „Czegoś takiego nie widzieliśmy wcześniej” – dodał.

Według modeli nienormalnie wysokie temperatury spowodowały pewne roztopy w regionie – w tej części Antarktydy nie występują one często. Ten jeden przypadek roztopów nie wpłynie jednak na stabilność lodowców w tym rejonie.

Zmienna Antarktyda

Wiadomo, że temperatury na Antarktydzie są bardzo zróżnicowane, a ogromne wahania są powszechne. W przeciwieństwie do tej ciepłej pory roku nad wschodnią Antarktydą, na biegunie południowym odnotowano właśnie najzimniejszy okres od kwietnia do września w historii, ze średnią temperaturą -61°C.

Wśród tej zmienności na Antarktydzie wciąż dobrze widoczne są ślady zmian klimatu spowodowanych działalnością człowieka. Zachodnia pokrywa lodowa kontynentu traci na masie, a zachodnie części i półwysep należą do najszybciej ocieplających się regionów na Ziemi.