Unijny cel to 90 proc. redukcji CO2 w 2040 r. Co to oznacza?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2024, 06:20
Dla energetyki nowy unijny cel redukcji emisji niewiele zmienia. Analizy mają jednak duże znaczenie, bo pokazują technologie, na które Bruksela będzie wspierać. A tutaj jest sporo niespodzianek.

Amerykański prezydent Dwight Eisenhower mawiał: „Przygotowując się do bitwy, zawsze okazuje się, że plany są bezużyteczne, ale planowanie jest niezbędne”. Im dłuższa perspektywa czasowa planowania, tym większe ryzyko odchyleń, ale strategie są niezbędne do wyznaczenia pożądanego kierunku zmian. 

Zgodnie z maksymą Eisenhowera, Komisja Europejska wyznaczyła na początku lutego flagowy cel 90 proc. redukcji emisji netto w unijnej gospodarce do 2040 r. względem 1990 r. Co określony przez Brukselę cel oznacza dla europejskiego sektora elektroenergetycznego – po analizie szczegółowej oceny wpływu towarzyszącej głównemu komunikatowi Komisji –  opisujemy poniżej. 

Na wstępie warto podkreślić, że cel na 2040 r. nie zmienia diametralnie stanu prawnego względem zobowiązań instalacji w elektroenergetyce UE, które są objęte systemem handlu uprawnieniami do emisji i musiałyby i tak liczyć się z kontynuacją spadku puli uprawnień w systemie EU ETS po 2030 r. A tempo kurczenia się podaży pozwoleń zostało już wcześniej ustalone zmienioną w ubiegłym roku dyrektywą EU ETS.

Tym niemniej, analizy Komisji jak osiągnąć cel na 2040 r. w energetyce mają duże znaczenie, bo pokazują listę strategiczną technologii, na które Bruksela będzie stawiać i przeznaczać środki na ich rozwój. Po drugiej stronie pozostaną z kolei technologie przegrane, które mają być stopniowo wygaszane.

Wychwycone emisje energetyki i wielki powrót CCS

Głównym założeniem analizy wpływu jest całkowicie zdekarbonizowana w ujęciu netto elektroenergetyka już w perspektywie 2040 r. W scenariuszu 90 proc. redukcji emisji CO2 do 2040 r. Bruksela pokazuje nawet negatywne emisje tego sektora w ujęciu netto (-10 mln ton CO2). Nie oznacza to, że w sektorze nie będzie wtedy  zupełnie emisji – te, które nadal będą występować są jednak zneutralizowane przez nowe instalacje o negatywnej emisji netto jak technologie wychwytu i magazynowania CO2 w instalacjach biomasowych (tzw. BECCS – Bioenergy with Carbon Capture and Storage) i z powietrza (ang. Direct Air Carbon Capture and Storage – DACCS).

Kiedy pożegnanie z węglem i gazem? Czy OZE rządzą i dzielą? Dlaczego Atom jest na marginesie miksu energetycznego? Czy 90 proc. przejdzie gładko? Czytaj na Wysokie Napięcie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj