Podatek od wydobycia ropy i gazu. Czy to wystarczy, by zatrzymać zmiany klimatu?

 Emisje CO2
Zmiany klimatu najmocniej uderzają w najbiedniejsze kraje/Shutterstock
Zmiany klimatu związane z działalnością człowieka i emisją gazów cieplarnianych są faktem. Tak jak profity z wykorzystywania paliw kopalnych tak samo konsekwencje ich wykorzystania nie rozkładają się równomiernie. Najwięcej zyskują najbogatsze kraje, najmocniej negatywne skutki spalania węglowodorów ponoszą najbiedniejsze kraje. Wyrównać szanse mogłoby wprowadzenie funduszu klimatycznego, na który zrzucałyby się spółki naftowe i gazowe. 

Jak do tej pory nie udało się ustalić spójnych zasad, na jakich zamożne kraje rozwinięte powinny finansować działania ONZ na rzecz ochrony klimatu. Jednym z pomysłów jest powołanie funduszu pomocy gospodarkom rozwijającym się. Ostatecznym terminem jego powołania może być listopadowa konferencja klimatyczna COP29 w Baku, w Azerbejdżanie. Wówczas zostanie podjęta decyzja, czy działania związane z ochroną klimatu powinny być finansowane wyłącznie z publicznych pieniędzy, czy też należy je pozyskiwać również z sektora prywatnego i instytucji międzynarodowych. 

Rozszerzona odpowiedzialność za klimat

UE, która dąży do neutralność emisyjną do 2050 roku, rozważa obciążenie sektora wydobycia paliw kopalnych dodatkowymi opłatami na rzecz funduszu klimatycznego. 

„Uznając, że same finanse publiczne nie są w stanie zapewnić kwoty niezbędnej do osiągnięcia nowego celu, należy zidentyfikować i wykorzystać dodatkowe, nowe i innowacyjne źródła finansowania, w tym te z sektora paliw kopalnych” – czytamy w projekcie UE i które zostało przedstawione na spotkanie ministrów spraw zagranicznych bloku pod koniec marca. 

Apel krajów rozwijających się

Gospodarki rozwinięte muszą zapewniać co najmniej 1 miliard dolarów rocznie na sfinansowanie działań klimatycznych w krajach rozwijających się, aby osiągnąć krajowe i globalne cele klimatyczne, oświadczyli we wniosku dla Organizacji Narodów Zjednoczonych przedstawiciele Indii, jednej z największych gospodarek rozwijających się odpowiedzialnej za ogromne emisje CO2.

Kraje rozwijające się od lat argumentują, że nie mogą osiągnąć celów klimatycznych bez znacznej międzynarodowej pomocy finansowej. Ponadto najgorsze skutki zmiany klimatu są odczuwalne właśnie w krajach rozwijających się i bardzo biednych, które nie mają środków finansowych na budowanie odporności w obliczu ekstremalnych zjawisk pogodowych i klęsk żywiołowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Roma Bojanowicz
Roma Bojanowicz
<div><div><div><div><div><div><div><div><div><div><div><div>Od ponad 4 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, p<a href="http://polukr.net/" target="_blank">PolUkr.net</a> oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.</div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div><div><div><div><div><div><div><br>&nbsp;</div></div></div></div></div></div>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPodatek od wydobycia ropy i gazu. Czy to wystarczy, by zatrzymać zmiany klimatu? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj