Forsal logo

Aż 17,1 mld zł Polska płaci za trucie. Wiemy, na co idą pieniądze

Gdzie idą pieniądze z ETS?
Gdzie idą pieniądze z ETS?/Shutterstock
Miliardy z opłat za „trucie”, czyli emisję dwutlenku węgla, trafiają do krajowego budżetu. W 2025 roku było to aż 17,1 mld zł – jak podaje Forum Energii. Organizacja przyznaje, że zostały wydane w zły sposób. Proponuje, by kierować je tak, aby docelowo obniżyć ceny energii dla odbiorców.

Elektrownie płacą za trucie

Słynny, odmieniany przez wszystkie przypadki system ETS (Europejski System Handlu Emisjami) zmusza firmy do płacenia za emisję dwutlenku węgla. W polskiej debacie publicznej o ETS stało się szczególnie głośno, gdy do systemu włączono elektrownie.

Początkowo – od wejścia Polski do UE – elektrownie otrzymywały darmowe uprawnienia. Wszystko zmieniło się 1 stycznia 2020 roku. Stare bloki węglowe, emitujące sporo zanieczyszczeń, musiały zacząć płacić, co znacząco podniosło rachunki za prąd. Wraz z coraz bardziej nieopłacalnym wydobyciem surowca, czyli węgla, to właśnie ETS przyczynił się do konieczności zmian w systemie elektroenergetycznym.

Gdzie trafiają pieniądze?

Politycy prawicy w całości odrzucają ETS, argumentując, że polski miks energetyczny opiera się na węglu, a opłata uderza w gospodarstwa domowe. Na początku sierpnia Przemysław Czarnek, kandydat na premiera z PiS, złożył projekt ustawy o wyjściu Polski z ETS. Czarnek sprzeciwia się nowelizacji ETS, która od 2028 roku ma objąć także emisje z transportu.

Warto dodać, że pieniądze z handlu emisjami wracają następnie do budżetów państw członkowskich. W latach 2013–2025 do Polski z tego tytułu trafiło aż 141 mld zł. To ok. 90 proc. wszystkich opłat wpłaconych przez podmioty z Polski. Reszta trafia do wybranych krajów (także do Polski) w ramach funduszy mających wyrównywać różnice rozwojowe.

Według Forum Energii tylko za opłaty ETS z 2025 roku Polska otrzymała 17,1 mld zł. Na co zostały wydane te pieniądze?

Elektrownia i CPK za pieniądze z węgla

Najwięcej – aż 5,1 mld zł – zostało przeznaczone na transport publiczny. Z informacji, jakie pozyskało Forum Energii, wynika, że są to środki, które trafiły na wsparcie „niskoemisyjnej mobilności i przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu”.

Poza tym sporą kwotą (2,9 mld zł) wsparto przemysł energochłonny. Środki przekierowano wprost na rekompensaty dla firm za zbyt wysokie ceny energii. Chodzi o podmioty, które mogłyby „uciec” z kraju i rozpocząć produkcję w innym miejscu tylko ze względu na wysokie koszty związane z emisją.

Co ciekawe, środki z ETS wspierają także dwie największe polskie inwestycje. Na budowę elektrowni jądrowej przeznaczono 4,6 mld zł, natomiast na szeroko rozumiany projekt CPK – 2,3 mld zł. W przypadku tej trudniejszej inwestycji chodzi nie tylko o wsparcie budowy lotniska, ale przede wszystkim o dofinansowanie budowy niezwykle kosztownej sieci kolejowej.

Pozostałe środki zostały przekierowane do Funduszu Modernizacyjnego. Wykorzystano je m.in. na ocieplenie budynków, ale także na rozbudowę i modernizację sieci ciepłowniczych oraz magazyny energii.

Pieniądze powinny trafić gdzieś indziej?

„Forum Energii wskazuje na brak strategicznego podejścia w ich redystrybucji. Fundusze nie są kierowane w sposób priorytetowy do sektorów najbardziej obciążonych kosztami emisji, które najpilniej potrzebują wsparcia w transformacji” – czytamy w komunikacie organizacji.

Organizacja domaga się utworzenia Funduszu Transformacyjnego. Postuluje, by trafiało tam ok. 50 proc. środków z emisji. Miałyby one wspierać inwestycje, które realnie przyczynią się do redukcji kosztów energii dla odbiorców końcowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj