Konkurenci Orlenu zerkają na aktywa Lotosu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 sierpnia 2020, 06:00
Największe rafinerie w Europie Środkowej
Wysokie Napięcie
Orlen musi oddać mniejszościowy pakiet akcji gdańskiej rafinerii, blisko 400 stacji benzynowych oraz pięć baz paliw należących do Lotosu. Kto to może kupić?

Realizacja warunków postawionych przez Komisję Europejską w sprawie przejęcia Lotosu przez Orlen może zmienić układ sił na polskim rynku paliw. Najważniejsze będzie znalezienie potencjalnego partnera do rafinerii w Gdańsku. Na pewno PKN Orlen będzie dążył do tego, by obronić silną pozycję na rynku. Skala wymaganych przez Brukselę ustępstw jest tak duża, że transakcją mocniej zainteresowali się politycy, nie tylko lokalni.

"Rząd podejmując finalną decyzję w sprawie fuzji uczyni to z pełnym przekonaniem, że jest ona dobra dla kraju. Jeśli nie będzie tej pewności nie będzie ona podjęta" - zapewniał na posiedzeniu senackiej komisji gospodarki narodowej i innowacyjności wiceminister aktywów państwowych Zbigniew Gryglas.

Z nieoficjalnych informacji portalu WysokieNapiecie,pl wynika, że głównym przeciwnikiem fuzji na warunkach Brukseli jest w rządzie pełnomocnik ds. infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. - Na rządowych komitetach mawia z przekąsem, że "pewna spółka prowadzi własną politykę energetyczną" - relacjonuje nam osoba z rządu. Ale to jedyne, co może zrobić. Pozycja szefa Orlenu w partii jest bardzo mocna.

Rafineria nie dla maluczkich

- Nastąpiło pewne zaskoczenie w branży – powiedział niedawno podczas konferencji wynikowej Adam Sikorski, prezes Unimotu. Spółka zarządza siecią 51 franczyzowych stacji paliw Avia. Jak wyjaśnił Sikorski, zaskoczeniem są środki zaradcze, które przedstawiła Komisja Europejska. Szczególnie chodzi o sprzedaż udziałów w rafinerii.

Orlen ma sprzedać "niezależnemu podmiotowi" 30 proc. udziału w gdańskiej rafinerii Lotosu, zawrzeć z nim umowę odbioru produktów, w tym paliw, zagwarantować odpowiedni dostęp do magazynów i logistyki. Kupujący rafinerię miałby też dostać dostęp do Naftoportu, w celu eksportu paliwa lotniczego oraz dostęp do baz w krakowskiej Olszanicy i warszawskiej bazie na lotnisku Chopina. Ten sam podmiot miałby kupić hurt paliw Lotosu (spółka Lotos Paliwa) oraz ma mieć możliwość kupna Lotosu Biopaliwa i części spółki Orlen KolTrans.

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek sygnalizuje, że priorytetem jest dla spółki wymiana aktywów. - Orlen będzie robił wszystko, by uzyskać podobny udział gdzieś w rafinerii - ocenił Adam Sikorski.

Najczęściej mówi się w tym kontekście o węgierskim koncernie MOL. Spółka nie chciała tego skomentować w odpowiedzi na zapytanie portalu WysokieNapiecie.pl. Podobnie komentarza odmówił Shell.

Dla kogo sieć stacji paliw jest łakomym kąskiem? Czy będzie większa konkurencja? Co jeszcze jest do wzięcia? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj