Amerykanie domagają się sankcji za Nord Stream 2. "Ukraina stawia czoła nielegalnej inwazji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 października 2020, 21:36
Budowa Nord Stream 2
<p>Budowa Nord Stream 2</p>/ShutterStock
W czwartek kierownictwo międzypartyjnego Konwentyklu ds. Ukrainy Izby Reprezentantów USA wystosowało list do szefów klubów demokratów i republikanów w Kongresie, w którym domaga się sankcji za Nord Stream 2. DGP dotarł do dokumentu.

- Jako współprzewodniczący Konwentyklu piszemy, aby wezwać państwa do włączenia do ostatecznej wersji ustawy o wydatkach na obronę narodową na rok podatkowy 2021 (National Defense Authorization Act for Fiscal Year 2021) sankcji nałożonych przez USA na gazociąg Nord Stream 2 na mocy ustawy Protecting Europe's Energy Security Clarification Act (PEESCA). Jak państwo wiedzą, Ukraina jest w trakcie walki o swoją wolność. Naród ukraiński broni wschodniej flanki Europy przed brutalną rosyjską agresją i nadal stawia czoła nielegalnej inwazji i okupacji jej terytoriów przez Władimira Putina - napisali demokraci Marcy Kaptur i Mike Quigly oraz republikanie Andy Harris i Brian Fitzpartick.

Kongresmeni wspominają, że putinowska inwazja kosztowała już życie 14 tys. ludzi, a miliony zmusiła do relokacji. Zdaniem współprzewodniczących Konwentyklu obowiązkiem Kongresu jest udzielenia politycznego wsparcia władzom w Kijowie oraz pomocy militarnej, aby Ukraina nie zboczyła ze ścieżki integracji ze strefa euroatlantycką. Kluczową sprawą jest według nich współpraca w zakresie energetyki. - Rosja nieraz dowiodła, że wykorzystuje kwestie energii do podkopywania demokratycznych instytucji, chociażby wtedy, kiedy w 2006 i 2009 r. rosyjskie władze zdecydowały o odcięciu dostaw gazu w czasie mroźnych zim, co sprowadziło cierpienie nie tylko na Ukraińców, ale także Bułgarów i Rumunów - dodali autorzy listu.

Władze rosyjskie starają się ukończyć Nord Stream 2 jako polityczną i ekonomiczną broń, która odcięłaby krytyczny tranzyt gazu przez Ukrainę, naród walczący o przetrwanie przeciwko agresji i okupacji oraz zwiększyła jego wpływ na Europę. Dlatego też kilka krajów wschodnioeuropejskich, nordyckich i bałtyckich dołączyło do Stanów Zjednoczonych, aby wyrazić swoje obawy związane z tym projektem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj