Forsal logo

Norweska niskoemisyjna hipokryzja. "Węglowy wyciek" zalewa kraje rozwijające się

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2021, 23:06
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ekonomista Branko Milanović (City University of New York oraz Luxembourg Income Study) postawił ważne pytanie: czy Norwegia to współczesna Kompania Wschodnioindyjska? Próba odpowiedzi na nie to zmierzenie się z poważnym problemem – czy najsłuszniejsze i najbardziej szlachetne ekologiczne wysiłki nie skończą się węglowym wyciekiem (carbon leakage) z krajów bogatych do biedniejszych.

Ale po kolei. Kompania Wschodnioindyjska była spółką zrzeszającą angielskich inwestorów, która między XVII w. a XIX w. uzyskała od rządu monopol na handel i eksploatację zasobów Indii. Jednak w czasie wojen napoleońskich jej dominująca pozycja została podważona i korporacja musiała szukać nowego pomysłu na biznes. Naturalnym terenem jej dalszej ekspansji zdawały się Chiny. Problem – przypomina Milanović – polegał na tym, że Państwo Środka miało wiele towarów, które Kompania chciała kupować (np. porcelana czy herbata), sama jednak niewiele miała dóbr, którymi mogła zawojować chiński, mocno samowystarczalny, rynek.

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj