Szef urzędu informuje Vestager o ograniczaniu wykorzystania Jamału. Jak podkreśla Chróstny, Gazprom zrezygnował z utrzymania dotychczasowych rocznych rezerwacji przepustowości na gazociągu, które gwarantowały przewidywalność dostaw. Koncern odmówił też zwiększenia przesyłu do europejskich klientów mimo podwyższonego zapotrzebowania na gaz, poprzestając na dostawach, które wymuszają kontrakty długoterminowe. W efekcie – jak zauważa szef UOKiK – od października poziom przepustowości objęty rezerwacjami Gazpromu spadnie aż o 90 proc. w porównaniu do sierpnia.
„Oznaczać to będzie znaczące trudności, a nawet niemożność uzupełnienia zapasów tego surowca w krajach UE przed sezonem zimowym w stopniu, który zapewniałby bezpieczeństwo energetyczne” – czytamy w liście do komisarz. Chróstny ocenia też, że działania rosyjskiej firmy wyglądają na element presji na dopuszczenie do eksploatacji Nord Stream 2. To stanowiłoby z kolei niedozwolone nadużycie dominującej pozycji rynkowej, o którym mowa w art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Jak zauważa urzędnik, zabronione jest każde arbitralne i nieuzasadnione ograniczenie produkcji lub sprzedaży przez firmę, która odgrywa dominującą rolę na rynku. W szczególności, jeśli jest ono podyktowane „chęcią uzyskania celów gospodarczych lub politycznych i nieuczciwego podniesienia cen”.
Reklama
Współpraca Magdalena Cedro

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.