Ceny gazu w Europie znowu wystrzeliły

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2023, 15:57
gaz ziemny
shutterstock
Ceny gazu w Europie wzrosły w mniej niż tydzień z 28 euro/MWh do 39 euro/MWh. Jest to najwyższy wynik od połowy czerwca. To efekt obaw na rynku, że podaż może nie nadążyć za popytem. Tymczasem zbliża się jesień, kiedy wykorzystanie błękitnego paliwa prawdopodobni wzrośnie.

Bezpośrednią przyczyną wzrostu cen na giełdzie TTF była wiadomość, że pracownicy terminali LNG koncernu Chevron w Australii zaplanowali strajki, domagając się zwiększenia płac i bezpieczeństwa pracy. Protesty mogą zmniejszyć eksport gazu o prawie połowę. Wprawdzie australijski skroplony gaz ziemny dociera na Stary Kontynent stosunkowo rzadko, ale w obliczu porzucenia dostaw z Rosji, Europa jest szczególnie wrażliwa na wszelkie zakłócenia na rynku gazu skroplonego.

W sierpniu zeszłego roku ceny gazu na giełdzie przekroczyły 340 euro/MWh – był to szczytowy moment kryzysu energetycznego. Obecnie europejskie magazyny gazu są niemalże pełne, ale wciąż nie daje to pewności, że sytuacja na rynku będzie stabilna. Istotny będzie czynnik pogodowy – im cieplejsza zima, tym niższe będą ceny gazu.

Kupujący z Azji będą sprowadzać gaz od innych dostawców?

Unia Europejska była w ubiegłym roku największym na świecie importerem LNG, co było pokłosiem rosyjskiej inwazji na Ukrainę i porzuceniem dostaw rurociągami ze wschodu. Wcześniej Rosja zaspokajała około 40 proc. unijnego zapotrzebowania na gaz. Australia natomiast jest kluczowym dostawcą dla Azji. Chiny i Japonia kupiły łącznie 26 mln ton australijskiego LNG w pierwszej połowie roku. Stanowiło to ponad 60 proc. eksportu tego kraju w tym okresie. Pomiędzy rynkiem europejskim a azjatyckim może zatem dojść do konkurencji o dostawy surowca, jeśli skurczy się podaż. 

- Cięcie dostaw w Australii może oznaczać, że kupujący z Azji będą sprowadzać gaz od innych dostawców, jak Stany Zjednoczone i Katar – komentuje firma konsultingowa ICIS. Obecnie kraje te są głównymi dostawcami do Europy. Mogą one jednak sprzedawać swoje LNG tam, gdzie będzie ono droższe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Tematy: EuropagazcenyLNG
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj