Zmiany dotyczące obowiązku zapewnienia zakwaterowania przewiduje uchwalona przez Sejm 24 lipca br. nowelizacja ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług oraz niektórych innych ustaw. Obecnie zajmuje się nią Senat (druk senacki 165). O planowanych zmianach pisaliśmy m.in. w artykule „Nowe zasady delegowania pracowników i inne zmiany” (DGP nr 144/2020).

Nowelizacja zakłada, że agencje pracy tymczasowej oraz agencje wynajmujące personel będą musiały zapewnić pracownikom delegowanym na terytorium Polski zakwaterowanie, jeżeli będzie to wynikało np. z porozumień zbiorowych, regulaminów, statusów określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy.

Jeśli zakwaterowanie faktycznie stanie się obowiązkowe, zrodzi się pytanie, czy od takiego obowiązkowego świadczenia należy się PIT. Dziś, gdy zatrudniający nie ma takiego obowiązku, Naczelny Sąd Administracyjny jednolicie orzeka, że podatek jest należny.

Niewykluczone więc, że agencje pracy tymczasowej zyskają nowy argument w sporze z fiskusem.

Spór z fiskusem

Reklama

Batalia o noclegi oddelegowanych trwa już od wielu lat. Wydawało się, że przełomem w sprawie będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. akt K 7/13) dotyczący nieodpłatnych świadczeń. TK stwierdził wówczas, że za przychód mogą być uznane tylko te świadczenia niepieniężne, które zostały spełnione za zgodą pracownika (skorzystał on z nich w pełni dobrowolnie), leżą w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść (w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku), a korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnej osobie.

Przez pewien czas po tym wyroku również sam fiskus przyznawał, że dodatkowe świadczenia dla oddelegowanych (w tym i opłacenie im noclegu) należy traktować jako wydatek ponoszony w interesie pracodawcy, a nie zatrudnionego. Nie ma więc z tego tytułu podatku.

Jednak w połowie 2016 r. minister finansów masowo zaczął zmieniać te interpretacje. Stwierdził bowiem, że podatku od darmowego noclegu nie płacą tylko pracownicy mobilni (czyli handlowcy i kierowcy zawodowi), którzy ze względu na naturę swojej pracy ciągle przebywają w podróży.

Natomiast pracownicy oddelegowani sami decydują się wykonywać obowiązki poza dotychczasową siedzibą firmy i gdyby nie pracodawca, to sami musieliby zapłacić za swój nocleg. W związku z tym darmowe zakwaterowanie leży w ich własnym interesie, a to oznacza – zdaniem fiskusa – że uzyskują przychód, który zasadniczo jest opodatkowany. Objęta zwolnieniem wartość noclegu do 500 zł miesięcznie, pod warunkiem że miejsce zamieszkania pracownika jest położone poza miejscowością, w której znajduje się zakład pracy, a podatnik nie korzysta z podwyższonych kosztów pracowniczych (art. 21 ust. 1 pkt 19 w związku z art. 21 ust. 14 ustawy o PIT).

Niekorzystne wyroki

Taką wykładnię potwierdza Naczelny Sąd Administracyjny. Przełomowy wyrok w tej sprawie zapadł 29 listopada 2018 r. (sygn. akt II FSK 799/18). NSA orzekł wtedy, że „zakwaterowanie pracowników w miejscu wykonywania obowiązków pracowniczych nie jest związane z samym procesem pracy, jak ma to miejsce np. w przypadku przygotowania stanowiska pracy wraz z urządzeniami, narzędziami i materiałami. Udostępniona kwatera (lokal) nie jest narzędziem pracy, którego koszty obciążałyby pracodawcę, ale służy realizacji pozapracowniczych potrzeb życiowych (socjalnych)”.

Wykładnię tę NSA prezentuje nadal, co potwierdza wyrok z 28 stycznia 2020 r. (sygn. akt II FSK 488/18). Dotyczył on agencji pracy tymczasowej, która zapewniała oddelegowanym grupowe zakwaterowanie.

Orzekając w tej sprawie, NSA odwołał się nie tylko do kryteriów nieodpłatnych świadczeń, na które wskazał TK 8 lipca 2014 r., ale zwrócił też uwagę na kwestię wynagrodzenia. Podkreślił, że obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie godziwego wynagrodzenia, za które pracownik mógłby również wynająć sobie zakwaterowanie.

Zasadą jest bowiem otrzymywanie przez zatrudnionego wynagrodzenia, a nieodpłatne świadczenia są wyjątkiem. Mogą być one uzasadnione m.in. względami praktycznymi, np. ulgą przy grupowym zakwaterowaniu, organizacją grupowego przewozu.

Jeżeli więc pracodawca ze względów praktycznych udostępnieni pracownikom nieodpłatne noclegi, to nadal, według sądu, jest to zapłata za pracę.

Wróci problem

Teraz jednak, jeżeli agencja pracy będzie musiała z mocy prawa zapewnić oddelegowanym zakwaterowanie, wróci pytanie o podatek.

Zasadniczo bowiem, gdy pracodawca ma obowiązek zapewnienia odpowiednich świadczeń zatrudnionym, bo wymagają tego np. przepisy o bezpieczeństwie i higieny pracy, to podatku nie ma. Przykładem jest woda dla pracowników lub ciepłe posiłki regeneracyjne dla wykonujących pracę na zewnątrz budynków.

– Skoro agencje pracy tymczasowej będą miały obowiązek zapewnienia zakwaterowania oddelegowanym pracownikom, to trudno będzie fiskusowi wykazać, że po stronie pracowników powstało przysporzenie majątkowe – uważa Łukasz Boszko (patrz komentarz). Dodaje, że jeżeli pojawią się korzystne interpretacje w tym zakresie, to niewykluczone, że skorzystają na tym również pozostali pracownicy, niezatrudniani przez agencje pracy ani agencje wynajmu personelu. ©℗

Źródło nieznane

PIT od darmowych noclegów

Pojawią się argumenty przeciwko PIT od świadczenia

Po wejściu w życie nowelizacji agencje pracy tymczasowej będą miały obowiązek zapewnienia zakwaterowania oddelegowanym pracownikom. W związku z tym w umowach o oddelegowaniu nie będzie już trzeba uwzględniać takiego zapisu. Trudno więc będzie fiskusowi wskazać, że po stronie pracowników powstało przysporzenie majątkowe. Będzie to niewątpliwie bardzo istotny argument dla agencji pracy w postępowaniach interpretacyjnych bądź sądowych. W przypadku więc gdyby sądy oraz organy podatkowe chciały dalej bronić swojego stanowiska, że zakwaterowania stanowi przychód dla osób korzystających z takiego świadczenia, wówczas będą zmuszone do zmiany swojej retoryki w tym zakresie.

Moim zdaniem, jeżeli pojawią się pierwsze interpretacje bądź wyroki korzystne dla agencji pracy tymczasowej – właśnie ze względu na nowelizację przepisów o oddelegowaniu pracowników – to może stać się to poważnym argumentem również dla innych przedsiębiorców, którzy nie prowadzą agencji pracy tymczasowej, ale zapewniają nocleg delegowanym pracownikom. Trudno byłoby bowiem doszukać się uzasadnienia, dlaczego tylko osoby zatrudnione przez agencję pracy tymczasowej mogą być zwolnione z obowiązku płacenia PIT i ZUS od świadczenia w postaci zakwaterowania, a inni musieliby płacić podatek od takiego świadczenia.

Autor: Łukasz Boszko senior konsultant w Grant Thornton