Fałszywe certyfikaty i złe parametry. Duża część zakupionych przez Szwecję środków nie spełnia wymogów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lipca 2020, 16:25
Dzieci w maseczkach ochronnych
<p>Dzieci w maseczkach ochronnych</p>/shutterstock
Duża część zakupionych przez szwedzkie gminy oraz regiony środków ochronnych mających chronić personel przed koronawirusem miała fałszywe certyfikaty CE lub gorsze parametry - wynika ze śledztwa reporterów programu publicznej telewizji SVT.

Według dziennikarzy wiele masek ochronnych, stosowanych przy opiece nad osobami starszymi w kilkudziesięciu gminach oraz wykorzystywanych przez służbę zdrowia w kilku regionach, nie spełniało wymogów bezpieczeństwa.

"Wybuchła panika, gdyż nie było zapasów środków ochronnych. Musieliśmy dostosować się do sytuacji i zdobyć materiały, jakie akurat były możliwe do zdobycia" - tłumaczyła w reportażu Kristina Holmberg z władz miasta Sigtuna pod Sztokholmem.

Według przedstawicielki władz Sigtuny, które kupiły wadliwe maski, to szpitale miały priorytet przy nabywaniu materiałów ochronnych, a odpowiedzialne za prowadzenie domów opieki gminy musiały radzić sobie same.

Ze śledztwa wynika, że Region Kalmar zakupił maski z nieważnym certyfikatem. Problemy z dostawami właściwych produktów miały także Region Vaesterbotten oraz Region Soermland.

Jak podkreśliła telewizja SVT, spośród 70 przebadanych przez ekspertów modeli masek zakupionych przez szwedzkie samorządy około połowa nie spełniała wymogów bezpieczeństwa. W przypadku masek FFP2 powinny one przepuszczać jedynie 6 proc. cząsteczek, a w badaniach okazało się, że wskaźnik ten był nawet 10 razy większy.

Zdecydowana większość złej jakości masek pochodziła z Chin. Nie jest jasne, ilu dostawców i pośredników wiedziało o nieprawidłowościach, a ilu sprzedało materiały w dobrej wierze - zaznaczają autorzy reportażu.

Szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego poinformował w czwartek, że w ciągu ostatniej doby liczba ofiar śmiertelnych Covid-19 wzrosła o 41. Łączny bilans zgonów w Szwecji to 5411. "Krzywa zgonów powoli spada" - podkreślił podczas konferencji prasowej zastępca głównego epidemiologa kraju Anders Wallensten.

W czwartek liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Szwecji przekroczyła 70 tys. W ciągu doby odnotowano 947 nowych zakażeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj