Forsal logo

Czeka nas kolejna podwyżka cen w sklepach? Rząd szykuje dużą zmianę dla dyskontów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 marca 2024, 06:36
Zakupy, centrum handlowe, wózki
Produkty z gamy tzw. marek własnych prowadzi w sprzedaży większość popularnych w Polsce sieci sklepów oraz dyskontów./ShutterStock
Rząd pracuje nad ograniczeniem liczby tzw. marek własnych w najpopularniejszych sklepach spożywczych. Ma to zrównoważyć rynek. 

W zeszłym tygodniu w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski powiedział, że resort pracuje nad zmianami dotyczącymi marek własnych w dyskontach. Jedną z opcji na stole jest wprowadzenie limitu procentowego udziału marek własnych w ofercie sklepów.

Zdaniem wiceszefa resortu miałoby to zmniejszyć nierówności we współpracy dostawców zewnętrznych z sieciami sklepów. Jak tłumaczył Krajewski, na tej współpracy polskie zakłady z branży spożywczej tracą, bo muszą się podporządkować operatorom handlowym, nawet jeśli nie jest to dla nich korzystne.

Wiceminister dodał, że resort „już pracuje nad konkretnymi rozwiązaniami w tym zakresie".

Obecne rozwiązania są dziurawe

Prezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński w rozmowie z nami podkreśla, że stosowne rozwiązania funkcjonują już w polskim porządku prawnym, choć są dziurawe.

– Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji stwierdza, iż wprowadzanie produktów marki własnej przez dyskonty w ilości ponad 20 proc. obrotów jest czynem nieuczciwej konkurencji – wskazuje Ptaszyński. 

- Problem z tą ustawą jest jednak taki, iż czyny nieuczciwej konkurencji zdefiniowane w tej ustawie mogą być ścigane na podstawie powództwa cywilnego – tłumaczy i dodaje, że Polska Izba Handlu nie została zaproszona przez Ministerstwo Rolnictwa do konsultacji i prac nad tym projektem. 

Czym są "marki własne"?

Produkty z gamy tzw. marek własnych prowadzi w sprzedaży większość popularnych w Polsce sieci sklepów oraz dyskontów. Często są to towary pochodzące od tych samych producentów jak standardowe produkty, ale w innym opakowaniu, na którym widnieje logo sklepu. Dzięki wcześniejszemu zakontraktowaniu produkcji oraz braku potrzeby działań marketingowych i reklamowych po stronie producenta cena takiego produktu może – i często jest – niższa niż w przypadku standardowego odpowiednika.

Jak informuje np. LIDL, marki własne stanowią w tej sieci „istotną część oferty”, a artykuły marek własnych występują w każde grupie produktowej. 

Polscy producenci a "marki własne"

„Warto podkreślić, że swój istotny wkład w budowanie marek własnych mają polscy dostawcy, którzy w dużej mierze pomagają nam je tworzyć. Są to zarówno duże, jak i mniejsze przedsiębiorstwa” – informuje nas biuro prasowe Lidla.

Lidl zwraca uwagę, że rozwój gamy produktów pod własną marką wspiera lokalną przedsiębiorczość i lokalne przetwórstwo spożywcze. 

„Dzięki markom własnym polscy dostawcy mogą dotrzeć do klientów w całej Polsce, a także mają możliwość eksportu towaru do wielu europejskich państw. W samym 2022 r., aż 286 polskich producentów wyeksportowało swoje produkty w ramach marek własnych Lidl na 28 zagranicznych rynków. Wartość tego eksportu wyniosła ponad 5,4 mld zł” – przekonuje sieć.

Z argumentami sieci Lidl nie zgadza się jednak Polska Izba Handlu. Według PIH, polityka dyskontów przyczynia się do pogłębiania asymetrii w rynku.

- Relatywnie mały zakres asortymentu w dyskontach, rzędu 3 tys. pozycji, przy ogromnych obrotach wynoszących dziesiątki miliardów złotych sprawiają, że popyt dyskontu na każdy statystyczny produkt marki własnej sięga nawet kilkuset milionów złotych rocznie – tłumaczy nam Ptaszyński. 

Jego zdaniem zjawisko to prowadzi do sytuacji, w której wielu producentów decyduje się na otwieranie dedykowanych linii produkcyjnych tylko dla dyskontów, co finalnie może uzależniać ich ekonomicznie od tych sieci.

– Jednocześnie presja cenowa wywierana na tychże producentów przez dyskonty powoduje, iż wielu z nich próbuje skompensować swoje marże, sprzedając produkty do mniejszych sieci w znacznie wyższych cenach – wskazuje prezes PIH.

Jak wynika z raportu „CPS GfK. Private Brands 2023“, marki własne będą w 2025 r., odpowiadały aż za 25 proc. wszystkich wydatków polskich gospodarstw domowych na produkty szybkozbywalne (tzw. FMCG – fast moving consumer goods).

Jak dodano w raporcie, rynek marek własnych w polskiej branży dóbr szybkozbywalnych, np. żywności, warty jest 48 mld zł.

Źródło: DGP/forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Nikodem Chinowski
Nikodem Chinowski

Dziennikarz DGP. Dziennikarz gospodarczy od 2009 r., reportażysta, obserwator zmian geoekonomicznych na świecie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLidl zatrudni 500 nowych pracowników, a dla obecnych szykuje podwyżki. Znamy kwoty. »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj