„Koniec ze zbyt szybką jazdą tunelem Wisłostrady. Niedługo kierowcy zastanowią się dwa razy, zanim wcisną w nim gaz do dechy” - napisano w mediach społecznościowych ZDM.
Stołeczni drogowcy przypomnieli, że od 10 lat samorządy nie mogą samodzielnie montować ani obsługiwać fotoradarów. Są one montowane na wniosek Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego lub za jego zgodą. „Zdecydowana większość – bo w 29 z 37 lokalizacji – takich urządzeń w Warszawie funkcjonuje na podstawie wniosków miasta, a odcinkowy pomiar w tunelu będzie kolejnym” - dodano.
Kierowcy w tunelu nagminnie łamią przepisy
Według pomiarów z 2018 roku, zaledwie proc. przejeżdżających tunelem wzdłuż Wisłostrady respektuje obowiązujące w nim ograniczenie prędkości (do 50km/h). Drogowcy zauważyli także, że 15 proc. kierowców jeździ tamtędy z prędkością powyżej 86-88 km/h. „Rekordzista pędził tam blisko 174 km/h” - dodano.
„Skoro znaki nie starczają, sięgamy po rozwiązania, które zmuszą piratów drogowych do bezpiecznej jazdy. Jeśli nie zwolnią, spotka ich kara. Jednocześnie planujemy weryfikację dotychczasowego limitu prędkości w tunelu. Być może będziemy mogli go podnieść, kiedy już będzie egzekwowany przez odcinkowy pomiar prędkości” - napisali stołeczni urzędnicy.
Następny będzie Most Poniatowskiego
Okazało się natomiast, że fotoradar w rejonie ul. Karowej zostanie zdemontowany. Był to bowiem warunek zgody GITD na montaż odcinkowego pomiaru w tunelu. Urządzenie zostanie zamontowane na ul. Wóycickiego.
ZDM zapowiedział, że zdemontowane zostaną także fotoradary stojące na Moście Poniatowskiego. „To kolejna droga, dla której złożyliśmy wniosek o instalację odcinkowego pomiaru prędkości, a w przygotowaniu mamy już następne” - napisano na stronie ZDM.