Dopiero ją wprowadzili, a teraz chcą zmniejszyć. Strefy czystego transportu w Krakowie na cenzurowanym

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
12 stycznia 2026, 17:02
Strefa Czystego Transportu w Warszawie
Dopiero ją wprowadzili, a teraz chcą zmniejszyć. Strefy czystego transportu w Krakowie na cenzurowanym/ZDM Warszawa
Małopolscy samorządowcy, którzy przyszli w poniedziałek przed Urząd Miasta Krakowa, chcą, aby władze tego miasta zmniejszyły obszar strefy czystego transportu (SCT) do centrum miasta. Postulat uzasadniają tym, że wiele osób musi ponosić opłaty za wjazd do Krakowa.

– Przede wszystkim czekamy na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – powiedziała PAP rzecznik prasowa prezydenta miasta Krakowa Joanna Krzemińska poproszona o stanowisko prezydenta w sprawie postulatu przedstawicieli małopolskich gmin. WSA w środę rozpatrzy skargi, w tym skargę wojewody, na uchwałę o SCT.

Samorządowcy chcą ograniczenia powierzchni SCT

O potrzebie ograniczenia powierzchni SCT do centrum miasta mówił na konferencji prasowej przed krakowskim magistratem m.in. burmistrz gminy i miasta Proszowice Grzegorz Cichy. Podkreślił, że mieszkańcy gminy nie mają połączenia kolejowego z Krakowem i są zmuszeni podróżować samochodami i busami. Według szacunków władz Proszowic około jedna trzecia mieszkańców gminy ma samochody, które nie spełniają norm SCT.

Starosta powiatu proszowickiego Wojciech Rzadkowski ocenił, że rolnicy z tego powiatu dostarczają 30 proc. żywności do Krakowa.

– Teraz mają dodatkowe koszty, dojeżdżając np. na plac targowy na Rybitwach i w inne części miasta. Ta opłata jest dla nich bardzo dyskryminująca – zaznaczył starosta i dodał, że izby rolnicze także zgłaszały sprzeciw wobec SCT.

SCT dyskryminuje mieszkańców

Zdaniem wójta gminy Mszana Dolna Mirosława Cichorza SCT na różne sposoby dyskryminuje „w zasadzie wszystkich mieszkańców Małopolski”. Z szacunków gminy Mszana Dolna wynika, że 30-40 proc. właścicieli samochodów nie może wjechać do SCT bez uiszczenia opłaty.

– Kraków jest miastem wojewódzkim, dlatego wszyscy mieszkańcy województwa udają się do Krakowa w sprawach gospodarczych, społecznych, kulturalnych – mówił wójt. – Będziemy walczyć, by zmniejszyć tę strefę i nie szkodzić mieszkańcom, a dbać o ich prawa – dodał.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych

Prezes Fundacji Wolność i Własność Sławomir Skiba poinformował, że prawnicy tej fundacji przygotowują pozwy nie tylko do sądów administracyjnych, ale też do sądów cywilnych o naruszenie dóbr osobistych poszczególnych osób.

Na konferencji w poniedziałek wystąpił mieszkaniec Krakowa, który czuje się poszkodowany przez SCT. Sławomir Marczewski jest nieprzerwanie od 1981 r. zameldowany w Krakowie. Pracuje jednak za granicą, ale – jak relacjonował – z racji umowy polsko-niemieckiej nie płaci podatku w Krakowie, a urząd skarbowy poinformował go, że jest podatnikiem i nie ma obowiązku składania PIT-u. Tymczasem system rejestracyjny SCT wymaga takiego PIT-u.

– Złożyłem trzy razy wnioski o rejestrację mojego samochodu i zostały trzy razy odrzucone. – Spod mojego bloku nie mogę wyjechać moim legalnym samochodem po to, żeby dojechać do mojej pracy 1,1 tys. kilometrów dalej – skarżył się mieszkaniec.

W poniedziałek spotkanie z dziennikarzami zorganizował także Krakowski Alarm Smogowy (KAS), który podkreśla rolę SCT w walce o czyste powietrze, a co za tym idzie – o zdrowie.

Strefa ma chronić zdrowie mieszkańców

Według danych przedstawionych przez wiceprezes KAS Annę Dworakowską ponad 620 tys., czyli 77 proc. Krakowian, mieszka na obszarze z przekroczeniami nowych norm dla dwutlenku azotu, określonych w przyjętej w 2024 r. dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie jakości powietrza i czystego powietrza dla Europy (20 μg/m3).

Jako główną przyczynę tego problemu Główny Inspektorat Ochrony Środowiska identyfikuje „oddziaływanie emisji związanej z ruchem pojazdów”. Według tej samej analizy w 2024 r. na stacji na Alejach Trzech Wieszczów zanotowano 100 dni, kiedy stężenie dwutlenku azotu było powyżej nowej normy dziennej – to niemal jedna trzecia roku. Nowe normy przyjęto w celu ochrony zdrowia mieszkańców, a czas na dostosowanie się do nich przewidziano do 2030 r.

SCT nie jest strefą wykluczenia?

Koordynator ds. transportu w Polskim Alarmie Smogowym Filip Jarmakowski ocenił m.in., że SCT nie jest strefą wykluczenia osób mniej zamożnych i przedstawił niskie jego zdaniem ceny samochodów benzynowych wyprodukowanych po 2005 r. i mogących poruszać się bezpłatnie po strefie.

Matka dziecka chorego na astmę Aleksandra Piotrowska broniła SCT.

– Strefa jest po to, żeby chronić zdrowie wszystkich mieszkańców Krakowa. W szczególności tych najbardziej wrażliwych na skutki zanieczyszczenia powietrza, czyli dzieci, seniorów i osoby chorujące na choroby przewlekłe układu oddechowego czy układu krążenia – powiedziała.

Z danych przedstawionych w poniedziałek przez KAS wynika, że na stacji na Alejach Trzech Wieszczów w 2025 r. zanieczyszczenie dwutlenkiem azotu wyniosło 40 μg/m3, to dwa razy za dużo w stosunku do nowych wymagań dyrektywy ds. czystego powietrza i czterokrotnie więcej niż wartość, którą Światowa Organizacja Zdrowia uznaje za akceptowalną dla zdrowia i życia ludzi (10 μg/m3).

SCT zaczęła obowiązywać w Krakowie od 1 stycznia. Obejmuje mniej więcej wnętrze IV obwodnicy. Bezpłatnie mogą do niej wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli – co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj