GUS podał w poniedziałek, że produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 11,2 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 4,4 proc.

Według Buchholtz, dane GUS są sygnałem, że zdolności produkcyjne wracają; wskazują też na silny popyt na polskie produkty.

"Co najciekawsze, wzrost dotyczy niemal wszystkich typów dóbr - z czego najwyższy jest wśród trwałych dóbr konsumpcyjnych (30,2 proc.) oraz zaopatrzeniowych (17,3 proc.). Wyraźne drgnięcie notują również dobra inwestycyjne (9,8 proc.). Trwałe dobra konsumpcyjne to w świetle (umiarkowanie pozytywnych) zeszłotygodniowych danych o koniunkturze konsumenckiej ciekawy dysonans" - wskazała.

Jak zaznaczyła ekspertka, grudniowy wynik ciągnie w górę przetwórstwo, chociaż skala zmian w cyklu miesięcznym była mniej imponująca (12,8 proc. rdr, 2,5 proc. mdm, nieskorygowane). Imponujące wzrosty widać w produkcji komputerów i wyrobów elektronicznych (39,3 proc. rdr), co nie dziwi w dobie wydłużającej się pracy zdalnej, oraz urządzeń elektrycznych (39,1 proc.), a także m.in. wyrobów z drewna (22 proc.), mebli (20,4 proc.) i wyrobów z metali (15 proc.) - podała.

Zwróciła uwagę, że spadki odnotowuje produkcja pozostałego sprzętu transportowego, przy czym w wypadku tej kategorii są duże jednostkowe zakupy, co przekłada się na spore amplitudy wahań wyników.

"Niezależnie, za dobry sygnał należy przyjąć dynamikę kategorii +Naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń+ rzędu 40,2 proc. - można zakładać, że nawet jeśli nie zawsze jest to modernizacja parku maszynowego, to może przygotowanie starszych urządzeń w związku z sygnałami o rosnącym popycie" - wskazała.