Jeśli chcesz kupić sałatę w zimie w Danii, prawdopodobnie będzie ona importowana z Hiszpanii lub Włoch, a może nawet z Kenii. Jednak nowe wertykalne gospodarstwo na obrzeżach Kopenhagi wkrótce zacznie produkować 1000 ton zieleni rocznie – na miejscu. Duńska firma prowadząca farmę we współpracy z tajwańskim dostawcą technologii twierdzi, że podobne gospodarstwa obejmujące obszar o wielkości 20 boisk do piłki nożnej mogłyby w pełni zaspokoić cały krajowy popyt na zieleninę – podaje redakcja Fast Company.

Duński startup Nordic Harvest nawiązał współpracę z tajwańską pionową firmą techniczną YesHealth Group w celu stworzenia farmy-wieżowca. Rośliny są uprawiane na 14 ułożonych w stosy półkach o łącznej powierzchni ponad 7 tys. metrów kwadratowych. Uprawa całkowicie opiera się na hydroponice i oświetleniu LED, nie wymaga stosowania pestycydów. Dzięki energii wiatrowej jest to gospodarstwo całkowicie neutralne węglowo.

Jak twierdzi portal Futurism, farma zapewni nawet 15 zbiorów w roku – bez potrzeby użycia ziemi ani światła dziennego. Zautomatyzowane roboty będą wykorzystywane zarówno do sadzenia nasion, jak i późniejszej ich kontroli. Nordic Harvest przewiduje, że kolejne ogromne farmy mogą mieć duży wpływ na światowe dostawy świeżej żywności.

Zielenina będzie sprzedawana w duńskich supermarketach od stycznia, w cenach podobnych do roślin uprawianych organicznie. Stella Tsai, dyrektor generalna YesHealth Group, mówi, że wkrótce produkty z farmy wertykalnej będą konkurencyjne w stosunku do tych konwencjonalnych. „W tego rodzaju metodzie uprawy można kontrolować każdy koszt” – tłumaczy Tsai. Nie trzeba kłopotać się np. warunkami klimatycznymi.

Reklama

Kopenhaski zakład prawdopodobnie nie będzie ostatnim wertykalnym gospodarstwem rolnym YesHealth. Tajwańska firma ma nadzieję na ekspansję na rynkach Azji Wschodniej i Bliskiego Wschodu już w 2021 roku.

Media