„To naprawdę przerażające, borykamy się z kryzysem żywnościowym [...] " – mówił w rozmowie z programem BBC Today Svein Tore Holsether, dyrektor generalny Yara International, norweskiego przedsiębiorstwa produkującego nawozy.

Produkcja nawozów wymaga dużych ilości gazu. Wyższe ceny gazu podnoszą koszty wytwarzania nawozów i wpływają na ceny żywności na całym świecie.

Reklama

Norweskie przedsiębiorstwo zostało już zmuszona do ograniczenia produkcji. Decyzja została podjęta ze względu na wyższe ceny gazu. W wyniku takich działań pojawił się niedobór produktów. Holsether zaznacza, że wspomniana sytuacja “wpływa na ceny żywności na całym świecie i uderza w portfele wielu ludzi. Ale dla niektórych osób, zwłaszcza w krajach rozwijających się, jest to nie tylko pytanie o portfel, ale także o życie lub śmierć”.

„To wiele mówi o wpływie, jaki może mieć nawóz”

Dyrektor generalny norweskiego przedsiębiorstwa zwraca uwagę, że zmniejszenie produkcji nawozów istotnie wpłynie na pracę rolników w krajach rozwijających się, w efekcie doprowadzi to do mniejszych plonów. Zmiany mogą być widoczne m.in. w przypadku upraw kukurydzy, rzepaku i pszenicy.

Jak podkreśla serwis BBC, proces powstawania amoniaku, będącego w składzie nawozów, opiera się na energii wodnej lub gazie ziemnym. Z kolei cena amoniaku wzrosła o 255 proc. w porównaniu z 2020 r.

Holsether określa obecną sytuację na rynku jako „bardzo niestabilną”. Dodatkowo, “aby uniknąć głodu na masową skalę” wezwał do wsparcia i finansowania Światowego Programu Żywnościowego.

W zeszłym roku Yara zaoferowała 40 000 ton nawozu gospodarstwom w Afryce Wschodniej, co – jak twierdzi Holsether – potroiło ich plony. „To wiele mówi o wpływie, jaki może mieć nawóz” - dodaje.