„A co jeśli Chiny i USA odłączą się od siebie pod względem finansowym?” – pyta w liście do klientów David Cui, szef ds. strategii giełdowej w Chinach. Co prawda taki scenariusz nie jest „scenariuszem bazowym” banku, ale rosnące ryzyko należy monitorować – napisano w liście.

Wśród potencjalnych konsekwencji zapadnięcia finansowej żelaznej kurtyny pomiędzy dwiema największymi gospodarkami świata, Bank of America wymienia:
- wycofanie depozytów chińskich klientów w USA w obliczu coraz większej kontroli ze strony amerykańskich urzędników;
- amerykańscy menedżerowie funduszy mogą znaleźć się pod presją, aby wycofać się z chińskich giełd;
- chińskie debiuty giełdowe (IPO) mogą zostać przeniesione do Hongkongu i Chin;
- Chiny mogą sprzedać i wycofać się z niektórych inwestycji w USA, na giełdzie czy na rynku obligacji;
- USA i Chiny coraz bardziej angażują się w wojnę walutową, odkąd Chiny promują globalne wykorzystanie juana, chcąc w ten sposób osłabić strategiczną przewagę amerykańskiego dolara w światowym systemie finansowym.

Dotychczasowa wojna handlowa rozlała się już na inne obszary. Chiny ostrzegają swoich obywateli przed podróżami do USA, zaś administracja Donalda Trumpa będzie mocniej prześwietlać chińskich naukowców, którzy mają powiązania z Pekinem. Konflikt rozlał się również na pole regulacji, czego wyrazem było ukaranie przez Chiny amerykańskiego koncernu Ford Motor za praktyki naruszające konkurencję.

„W ostatnim czasie pojawiło się kilka sygnałów, że konflikt amerykańsko-chiński może dotyczyć także rynków finansowych” – napisali stratedzy z Bank of America. „Chiny i USA w długim terminie mogą rozdzielić się finansowo” – dodają.

>>> Czytaj też: Chiny czy USA? Technologiczna zimna wojna zmusi świat do wyboru