Z opublikowanego w czwartek raportu PKN Orlen wynika, że w pierwszych trzech miesiącach 2017 roku przychody spółki wyniosły 23 mld zł i były wyższe niż rok wcześniej o 42 proc. Jeszcze mocniej podskoczył zysk netto – wyniósł niemal 2,1 mld zł, podczas gdy 12 miesięcy wcześniej było to 336 mln zł. Nigdy wcześniej spółka nie zarobiła w ciągu kwartału tak dużo. W całym rekordowym pod tym względem 2016 roku, zysk netto Orlenu wyniósł 5,3 mld zł.

Wyniki koncernu są coraz lepsze, dzięki rosnącemu zużyciu paliw. Z szacunków Orlenu wynika, że konsumpcja oleju napędowego w Polsce wzrosła w I kw. o 16 proc., do 3,33 mln ton, natomiast zużycie benzyny podniosło się o 6 proc., do 0,94 mln ton. To efekt wprowadzenia w sierpniu zeszłego 2016 roku pakietu paliwowego istotnie ograniczającego szarą strefę oraz odradzającego się po zeszłorocznym spowolnieniu wzrostu gospodarczego. Dzięki temu zwiększa się popyt na paliwa.

- Wyniki były bardzo dobre. Nic nie wskazuje, żeby korzystne dla spółki warunki zewnętrzne miały się w tym roku zmienić. Kolejne kwartały zapowiadają się równie obiecująco – mówi Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

Analityk prognozuje, że kluczowy dla oceny wyników Orlenu wskaźnik, czyli zysk EBITDA wg Lifo (zysk operacyjny powiększony o amortyzację, pomijający zmiany wartości zapasów ropy i odpisów aktualizujących majątek trwały – wskaźnik pokazuje, ile gotówki wpływa do spółki z podstawowej, powtarzalnej działalności) sięgnie w tym roku 10,5 mld zł. To ponad 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Powinno to przełożyć się na ponad 20 proc. wzrost zysku netto.

Prezentując wyniki finansowe wiceprezes PKN Sławomir Jędrzejczyk zwracał uwagę, że spółka ma jeszcze rezerwy, bo ze względu na kilka nieplanowanych przestojów, jej rafinerie nie pracowały pełną parą. Wykorzystanie mocy przerobowych w pierwszych trzech miesiącach 2017 roku sięgnęło 90 proc. Dla porównania z ostatnim kwartale 2016 roku wynosiło 94 proc. Z przetwarzania ropy pochodzi niemal 80 proc. zysków Orlenu. Reszta przypada przede wszystkim na sprzedaż paliw na stacjach benzynowych.

Reklama

Mimo dobrych wyników finansowych akcjami Orlenu handlowano w czwartek po południu po 116-117 zł, ponad 4 proc. niżej niż na środowym zamknięciu. - Notowania poszły mocno w górę przed publikacją wyników, w czwartek mieliśmy realizację zysków – ocenia Prokupiuk.

Od początku roku Orlen podrożał niemal 40 proc. i jest to jedna z najlepszych inwestycji w grupie spółek z indeksu WIG20. Płocki koncern przegrywa pod tym względem jedynie z Lotosem, koncernem paliwowym numer dwa w Polsce. Akcje Lotosu podrożały w tym roku niemal 50 proc. Zwyżkę notowań, podobnie jak w przypadku Orlenu, napędzają się wyniki finansowe. Lotos raport za I kwartał opublikował w środę. Spółka poinformowała w nim, że zarobiła rekordowe 410 mln zł, niemal cztery razy więcej niż rok wcześniej.

- Oczekiwania analityków i inwestorów były bardzo wyśrubowane, a mimo tego spółka sprostała im z nawiązka. Pozytywne zaskoczenie było tym większe, że w gdańskiej rafinerii Lotosu na początku marca rozpoczął się remont – zwraca uwagę Prokopiuk.

Wszystko wskazuje na to, że Lotos poprawi w tym roku rekordowe osiągnięcie z poprzednich 12 miesięcy, kiedy po raz pierwszy w historii spółka zarobił ponad 1 mld zł.

>>> Czytaj też: Czekając na drugą turę. Co francuskie wybory oznaczają dla inwestorów?