Rosyjskie wyrzutnie SM-30 Smiercz zniszczone na północy Krymu
Według ustaleń analityków OSINT ukraińskie drony zaatakowały rosyjskie wyrzutnie SM-30 Smiercz rozmieszczone w miejscowości Karakul na północy Krymu. Na nagraniu widać trafienie trzech wyrzutni. Uderzono także w wóz przeładowczy obsługujący zestawy rakietowe.
Poza tym drony trafiły w wagony z paliwem stojące na bocznicy, wywołując potężny pożar.
Za atak odpowiadają operatorzy z ukraińskiego 1. Centrum Systemów Bezzałogowych. Danych wywiadowczych na temat celu dostarczyło im nowo utworzone Centrum Głębokiej Destrukcji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
W jedną noc stracili tyle, co od początku wojny
Blog militarny Oryx, który zlicza wizualnie potwierdzone straty obu stron konfliktu, podaje, że od początku inwazji Rosjanie stracili trzy wyrzutnie BM-30 Smiercz oraz jeden wóz obsługi. Tym samym w jedną noc Ukraińcy podwoili rosyjskie straty w tym systemie uzbrojenia.
Cena jednej wyrzutni BM-30 Smiercz sięga kilkunastu milionów dolarów.
Zniszczone wyrzutnie mogły ostrzeliwać Chersoń
Wyrzutnia rakiet BM-30 Smiercz weszła do użytku u schyłku ZSRR. W jednej salwie może wystrzelić 12 pocisków. W najnowszej wersji Tornado-S może razić cele pociskami 9M542 i 9M544 na dystansie od 120 do 200 km.
Oznacza to, że wyrzutnie rozlokowane w Karakulu mogłyby ostrzeliwać Chersoń i jego okolicy.