Kolejny atak na Ust-Ługę. Płoną zbiorniki z ropą

Atak ukraińskich dronów, przeprowadzony w nocy z poniedziałku na wtorek, potwierdził na Telegramie gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko. Podał, że w wyniku nalotu trzy osoby zostały ranne i doszło do uszkodzenia obiektów na terenie portu.

Jak wynika z danych serwisu NASA FIRMS – monitorującego pożary na całym globie – w porcie w Ust-Łudze nadal płoną zbiorniki z ropą naftową. Ogień jest widoczny nieprzerwanie od blisko tygodnia, gdy ukraińskie wojska przeprowadziły pierwsze uderzenia na te obiekty.

ikona lupy />
Port w Ust-Łudze płonie od tygodnia / NASA FIRMS

Ukraina blokuje rosyjski eksport ropy

Do wcześniejszych ataków na port i magazyny ropy naftowej w Ust-Łudze – jeden z dwóch największych rosyjskich portów nad Bałtykiem, pozwalających na eksport ropy – doszło 25 i 27 marca.

Celem nalotów były wówczas również terminal naftowy w Primorsku (rozmiary uszkodzeń we wpisie na dole) i baza rosyjskiej Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie. W ocenie wielu analityków zawieszenie eksportu produktów naftowych przez Ust-Ługę może zmusić duże rafinerie w europejskiej części Rosji do ograniczenia zakresu działalności.

"Rosja zmierza do upokarzającego pokoju"

Amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną (ISW) zauważa w poniedziałkowym raporcie, że zdolność Ukrainy do zadawania Rosji coraz większych strat na poziomie operacyjnym i strategicznym wywołuje narastający niepokój wśród ultranacjonalistycznych blogerów wojennych.

Jeden z czołowych rosyjskich ultranacjonalistycznych komentatorów wojskowo-politycznych stwierdził na antenie telewizji "Krasnaja Linija", że potencjał gospodarczy Zachodu jest "o rzędy wielkości" większy niż rosyjski i coraz wyraźniej znajduje odzwierciedlenie w sferze militarnej. Przykładem są coraz skuteczniejsze ataki dronów na cele w Rosji, prowadzone przy użyciu coraz większej liczby bezzałogowców.

Komentator ocenił, że skala takich uderzeń będzie nadal rosła, a Rosja nie jest w stanie produkować wystarczającej liczby pocisków przechwytujących. Co – jak stwierdził – oznacza, że jest ona "skazana na porażkę" i zmuszona do jak najszybszego doprowadzenia do zakończenia wojny. Według niego Rosja musi albo zgodzić się na "upokarzający pokój", albo zdecydowanie pokonać Ukrainę w drodze strategicznej ofensywy. Jednak jak zaznaczył, rosyjskie przywództwo nie jest politycznie gotowe do przeprowadzenia takiej operacji i dlatego już zmierza w kierunku "upokarzającego pokoju".