Chwieją się podstawy systemu finansowego, na którym opiera się wszystko, czyli kontrakty o wartości 500 bilionów dolarów. To tysiąc razy więcej niż PKB Polski.

Organy regulacyjne rynku koncentrują się na co najmniej czterech spośród największych europejskich banków w ramach śledztwa związanego z próbami manipulacji regionalną stopą procentową. Podejrzewają, że maklerzy Barclays byli przywódcami grupy w którą zamieszane są Crédit Agricole, HSBC, Deutsche Bank i Société Générale.

>>> Zobacz też: Wall Street Journal: o losach euro przesądzają bankowcy przy kolacji

Badane są dowody powiązań pomiędzy pracownikami wszystkich tych czterech banków a Philippem Moryoussefem - byłym traderem Barclays, powiedzieli Financial Times ludzie zaangażowani w proces.

Wiadomości pojawiły się w związku z oczyszczaniem kierownictwa Barclays. Wcześniej bank zmuszony był zapłacić kary w wysokości 290 mln GBP (450 mln USD) nałożonej przez regulatorów w USA i Wielkiej Brytanii w związku z uwikłaniem w próby manipulowania londyńską międzybankową rynkową stopą procentową (LIBOR) i jej europejskim odpowiednikiem (EURIBOR).

Wrzawa wokół prób szachrajstwa na stopach odniesienia spowodowała wezwania decydentów z całego świata do kontroli systemu, który stanowi podstawę kontraktów o globalnej wartości ok. 500 bln dolarów. Opiera się na nim wszystko od skomplikowanych derywatów po zwykłe kredyty hipoteczne.

Commodity Futures Trading Commission, amerykański organ regulacyjny, stwierdził, że niewymieniony z nazwiska trader „zaaranżował wysiłki w celu dostosowania strategii handlowych maklerów z wielu banków (…) w celu czerpania korzyści z ich pozycji na kontraktach terminowych.”

Według kilku osób zaznajomionych ze sprawą tym traderem Barclays był Moryoussef, który pracował w banku w latach 2005-2007.

Jego strategia opierała się na fixingu trzymiesięcznych swapów powiązanych z Euriborem – międzybankową stopą odniesienia w strefie euro, ustalaną w Brukseli na podstawie uśrednienia danych z 44 banków, stwierdzili regulatorzy.

Z śledztwa FT wynika, że Moryoussefjest podejrzewany o kontaktowanie się ze znajomymi traderami z innych banków. Regulatorzy przyglądają się podejrzanej komunikacji z Michaelem Zrihenem z Crédit Agricole, Didierem Sanderem z HSBC i Christianem Bittarem z Deutsche Bank. Wszyscy oni już nie pracują w tych instytucjach, twierdzą osoby zaznajomione ze śledztwem.

W Société Générale tożsamość podejrzanych maklerów pozostaje niejasna, a śledztwo wydaje się znajdować na początkowym etapie.

Śledztwo organów regulacyjnych trwa. Nie pojawiło się żadne oskarżenie o popełnienie przestępstwa ani wobec osoby ani wobec żadnego innego banku poza Barclays. Wszystkie banki odmawiają komentarza, poza ich poprzednimi oświadczeniami o zaangażowaniu we współpracę z regulatorami w ramach szerszego śledztwa.

Zainteresowani traderzy byli albo niedostępni, albo odmówili komentarza.

Analitycy Barclays Capital otrzymali polecenie, aby w swoich opracowaniach nie używać skrotu PIIGS / Bloomberg
Logo Societe Generale / Bloomberg
Deutsche Bank / Bloomberg
Siedziba HSBC na Canary Wharf w Londynie. / Bloomberg
Bank Credit Agricole / Bloomberg / ALASTAIR MILLER